Bloog Wirtualna Polska
Są 1 111 493 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
STATYSTYKI GOOGLE -
1 313 827

Jak pokonać przygnębienie

czwartek, 15 listopada 2012 13:55
Skocz do komentarzy

 

Artykuł o przygnębieniu, który dziś przeczytałam, (a propos dla Basi wyjaśnienie mojego komentarza przy Fan-page, właśnie o tym wspominałam wszystko mnie może zainspirować nawet taki artykuł u kogoś…) zmobilizował mnie do tego, aby napisać kilka słów właśnie w tym temacie, jako odpowiedź na pytanie dotyczące wszelakich przygnębień, które nas dopadają tym bardziej przy tej zmiennej, jesiennej pogodzie.

Wielu z nas narzeka na swój los, dobijają go różne sytuacje i niepowodzenia, które stają na drodze.

 

Odpowiadając na to dość istotne pytanie: Jak pokonać przygnębienie? Przypomniałam sobie swój artykuł o skomplikowanej naturze kobiety a w nim kilka fajnych cennych wypowiedzi nadzwyczaj mądrego według mnie aktora, które pasują mi idealnie do zadanego w temacie pytania i jego odpowiedzi!

(Odesłanie do artykułu o skomplikowanej naturze kobiety, jeśli kogoś i on zainteresuje:

 http://minawetp2.bloog.pl/id,330925256,title,KOBIETA-CZYLI-INACZEJ-SKOMPLIKOWANA-NATURA,index.html

 

Aby widzieć pozytywnie i nie być przygnębionym należy przede wszystkim ustalić:

 

JAK WIDZIEĆ TZW. „ ŻYCIOWĄ” SZKLANKĘ WODY.

 

 

 

 

Czy będzie ona dla nas do połowy pusta czy do połowy pełna?

 

Prawidłowo tłumacząc sens tych słów: POWINNIŚMY WIDZIEĆ W TEJ NIEPEŁNEJ SZKLANCE

NIE BRAK, ALE WIELKIE POLE MOŻLIWOŚCI. TAK JAK, NIE MA KOBIETY BEZ MĘŻCZYZNY,  

TAK SAMO NIE MA ŻYCIA BEZ SMUTKU I RADOŚCI.

 

Nie antynomia i walka, ALE SZUKANIE SPOSOBÓW JAK MOŻNA SIĘ Z TYM NASZYM ŻYCIEM POROZUMIEĆ.

 

Co mi się w NIM PODOBA, a nie, CO MI SIĘ W NIM NIE PODOBA!

 

Aby nie czuć przygnębienia należy na to spojrzeć w ten sposób!

 

I dalej…

 

Czym mogę uzupełnić jakoś, CZEGO w nim BRAK?

 

JA, sam!

 

Czyli przejrzeć się w NIM, TYM i zobaczyć np., czego mnie ONA, ON, TO może nauczyć.

Albo, czego ja JEMU, JEJ, TEMU mogę dać?... Wzajemnie się inspirując.

 Tak powinniśmy do tego podchodzić, wtedy przygnębienie będzie trwać tylko małą chwilę w celach równowagi a życie będzie prostsze i przyjemniejsze.

 

 

I ciekawostka:

 

Człowiek w ciągu dnia funkcjonuje tak, że używa półkul mózgowych zamiennie. Pracują obie, ale zawsze jedna jest bardziej aktywna i  „dowodzi” drugą. Z tego powodu mamy dostęp głównie do tego, czym dysponuje bardziej aktywna półkula, z pominięciem możliwości tej drugiej. Samoczynne zsynchronizowanie przez organizm pracy obu półkul (osiągnięcie stanu głębokiego odprężenia) ma miejsce dwa razy w ciągu doby: rano, kiedy się budzimy i wieczorem, gdy zasypiamy. Z reguły trwa to od kilkudziesięciu sekund do kilku minut.

 

  

Fakt, że obie półkule pracują na oddzielnych częstotliwościach nie oznacza, że nie można ich zsynchronizować i spowodować, że obie będą pracowały na tej samej częstotliwości. Efekt ten można uzyskać przez praktykę. Najlepiej zacząć od prostych rzeczy, na przykład mycia zębów inną ręką niż zwykle, w ten sposób uaktywniamy obszary mózgu, które do tej pory nie odpowiadały za tą czynność.

 

 

Link do ciekawego artykułu dotyczącego naszego mózg, przez który różne stany się w nas kumulują!

http://centrum-rozwoju.pl/synchronizacja-polkul-mozgowych/#more-184

 

 

 

Pozdrawiam

Wszystkich dziś przygnębionych

Mina Wetp

 

 

Kontakt:

minawetp@wp.pl

 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej o BLOGU MINAWETP2 i jego Autorze?, obejrzyj ten film.

 

 

 

 

Podziel się
oceń
1
0




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 20 lutego 2014 7:39

    Jest na pewno wiele się dowiedzieć o tym problemie. Kocham wszystkie punkty, które zrobiłeś.

    autor adult seo

    blog: http://my-littlesecret.com/

  • dodano: 19 listopada 2012 13:43

    Tak Mina, słuszne słowa, ale Ty rozpatrywałaś temat z perspektywy dążenia do stanu równowagi pomiędzy negatywnymi i pozytywnymi emocjami, które są stanem przejściowym. Ja rozumiem, że przygnębienie nie musi być już ostatecznym rozrachunkiem z życiem. Tragedię w postaci choroby nowotworowej podałem jako drastyczny przykład i Ty się na tym wątku skupiłaś. Przyznasz natomiast, że przygnębienie jest początkiem walki z tym stanem jeśli ktoś potrafi spojżeć na swoją szklankę życia, jak pisałem wcześniej, z odpowiedniej perspektywy. Nie każdy ma jednakową odporność psychiczną aby taką walkę wygrać. Ktoś kto ma skuteczny "patent" na zwalczanie przygnębienia napewno wróci do stanu równowagi, natomiast nie każdemu może się to udać. Wpływa na to wiele czynników. Jeśli przygnębienie przekroczy pewną masę krytyczną to nie jest już stanem przejściowym a zapalnikiem złych emocji, które mogą wymknąć się z pod kontroli. To właśnie miałem na myśli, że nie każdy patrząc na swoją szklankę życia, może widzieć ją do połowy pełną i pustą. Pozdrawiam :-)

    autor Kocio

  • dodano: 19 listopada 2012 11:07

    trzeba wierzyć w siebie, niezależnie od wszystkiego ufać sobie, mieć marzenia, cele do realizacji, pamiętać, że wszystko ma charakter przemijający, że Nasze jest tylko tu i teraz, że to, co było już jest za Nami, a to co ma nadejść nie jest gwarantowane, ważne jest dziś i to dziś należy "zagospodarować"...
    a pozytywnego myślenia można się "nauczyć", wyrobić w sobie nawyk, to "wchodzi" w krew... sprawdziłam to na sobie, a byłam potwornym malkontentem choć usprawiedliwionym na podstawie wielu burz, które przeszłam...

    autor jenny_forever

    blog: dobry-przystanek.bloog.pl

  • dodano: 19 listopada 2012 8:36

    Tak Kociu, jest to bardzo poważny problem, aby odblokować pozytywne myślenie nawet w najgorszej sytuacji, oczywiście, że kłopoty w pierwszeństwie nie mobilizują, ale paraliżują a jeśli chodzi o choroby nowotworowe to zapewne każdy z nas gdyby się o nich dowiedział byłby nieprzygnębiony tylko załamany. Tu też należałoby rozgraniczyć pewne rzeczy, znaleźć wyjaśnienie na określenie przygnębiony, w jakich stężeniach procentowych naszego bólu występuje, a w jakich już zaczyna to być więcej niż tylko przygnębienie. Ja uznałam, że opisywane przeze mnie i przez blogerkę dobrych rad przygnębienie jest przejściowe wywołane jakąś chwilową sytuacją, w której znajduje się dany człowiek a nie, że jest to już końcówka życia człowieka, w której jest on przygnębiony, bo nie ma pola możliwości takich jak inny zdrowy człowiek. Choć jeśli już miałabym się wdawać w takie analizy, to mogłabym Ci podsunąć, choć nie tylko Tobie, ale i innym kilka wspaniałych przykładów właśnie takiego pola możliwości, jakie sam człowiek tworzy w swojej głowie w celach, jakie jeszcze chce zrealizować, niejednokrotnie jest to mały ułamek szczęścia, jakie jeszcze go dotyka w końcówce swojego życia, które jak się może okazać nie jest tak do końca końcówką, bo taki człowiek nawet po śmierci potrafi żyć w śród nas no, ale nie będę się tu nad tym skupiać, bo to wyższy stopień myślenia a nie każdy w chorobie i smutku ma siłę tak myśleć, właśnie o to chodzi, aby, swoje przygnębienie tak przekierować, żeby nie trwało długo i rujnowało czyjejś wspaniałej, dobrej duszy. Przykładem tego np. może być Siatkarka Agata Mróz, Krzysztof Kolberger i inni, o których nawet nie mogliśmy się dowiedzieć a ciągle żyją pośród nas, dodam jeszcze, że przygnębienie np. Doroty Robaczewskiej z powodu śmiertelnej choroby Nergala wytworzyło w niej szukanie drugiej połowy niewypełnionej szklanki wody, która skończyła się ogromną akcją poszukiwania szpiku kostnego i już nawet nie muszę podkreślać ilu takich ludzi w potrzebie dzięki jej akcji mogło skorzystać, no, ale nie każdy chory jest w stanie myśleć w pozytywny sposób, dlatego mój artykuł mówi o tym, jak można sprawić, że walka bolesna walka, może stać się czymś pięknym i złagodzić choćby odrobine bólu takiego człowieka czymś pięknym. Jeszcze raz podkreślam przygnębienie jest zasadniczą różnica między załamaniem, z którego nie jest tak prosto się podźwignąć jak z przygnębienia. Przygnębienie to stan psychiczny człowieka spowodowany kłopotami, zmartwieniami, to depresja, zdołowanie, chandra, zły nastrój, smutek, żal, tęsknota a nawet melancholia, to nie końcówka życia to stan, który może być przejściowym! Podkreślam przejściowym! Dodaję do tej wypowiedzi Link do ciekawego artykułu o walce z rakiem znanych osób, która daje siły innym ludziom. http://www.szpiczak.bialystok.pl/Walka_z_rakiem_znanych_osob_dodaje_sil_innym.htm Pozdrawiam!

    autor Autor

  • dodano: 18 listopada 2012 21:21

    "Co mi się w NIM PODOBA, a nie, CO MI SIĘ W NIM NIE PODOBA!"
    Zastanowił mnie wymiar praktyczny takiego podejścia. Przecież są różne podłoża stanu przygnębienia.
    Czy człowiek, który przykładowo stracił pracę i drugiej nie może znaleźć, ma zaciągnięty kredyt, dziecko na studiach i narastające zadłużenie na pewno będzie zastanawiać się co mu się w życiu podoba? Albo ktoś, kto dowiedział się o swej chorobie nowotworowej, czy napewno dostrzeże szklankę do połowy pełną? Aby stwierdzić, że szklanka jest dokładnie do połowy pusta i do połowy pełna trzeba patrzeć pod odpowiednim kątem. Patrzenie z innej perspektywy daje złudzenie optyczne, że jest napełniona mniej niż do połowy lub więcej. I tak człowiek przytłoczony zbyt wielkim przygnębieniem może nie być w stanie patrzeć na swoją szklankę życia z odpowiedniej perspektywy. Może widzieć ją nawet całkiem pustą. Pozdrawiam.

    autor Kocio

  • dodano: 18 listopada 2012 18:13

    zapraszam po wyróżnienie.

    autor agata

    blog: agatuszka.bloog.pl

  • dodano: 18 listopada 2012 6:17

    Witaj! A ja idę na spacer z kijkami.Pozdrawiam

    autor Peja0515

    blog: peja0515.bloog.pl

  • dodano: 16 listopada 2012 23:05

    ostatnio uslyszalam madre slowa "ze szczesliwy bedzie ten kto zrozumie , ze w zyciu nie mozna miec wszystkiego" moze wtedy wiele osób mniej odczuwałoby przygnębienie gdyby wlasnie to zrozumiało :)))

    autor merlin

    blog: merlin-joe.bloog.pl

  • dodano: 16 listopada 2012 18:30

    o, już wiem gdzie!
    na dobrycoach.bloog.pl
    ;D

    autor Rodzynka

    blog: powrotmagii.bloog.pl

  • dodano: 16 listopada 2012 18:28

    Już widziałam na którymś blogu podobną notkę...

    autor Rodzynka

    blog: powrotmagii.bloog.pl

  • dodano: 16 listopada 2012 14:59

    Ależ ja też mam takie dni, też chodzę czasami przygnębiona, choć wiem już jak patrzeć na życie dzięki właśnie opisanej szklance wody, dopadają mnie też takie stany swych emocji. Myślę, że tak już musi być, aby nie było tylko wesoło, albo tylko smutaśnie. A wyjaśnię jeszcze tylko, że nie chciałam skraść tego tematu koleżance z dobrych rad, za co ją oczywiście serdecznie przepraszam, tak mocno zainspirowała mnie do tego artykułu moja własna wypowiedź w komentarzu u niej, że nie mogłam się temu oprzeć, raczej mój temat powinien brzmieć nie: Jak pokonać przygnębienie, tylko "ŻYCIOWA SZKLANKA WODY", niestety nie zdążyłam już tego zmienić, zbyt szybko wcisnęłam publikuj!

    autor Autor

  • dodano: 16 listopada 2012 11:27

    Czasem ludzie sami siebie dołują utyskując,marudząc,albo po prostu pieszcząc się z sobą.Lubią być głaskani,komplementowani,jak ktoś się nad nimi poużala.Zastanawiam się,czy im to się nigdy nie znudzą,a może w ten sposób czerpią dla siebie energię i jest to taki stan uśpionego ducha w smętnej powłoce ciała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    autor 1beam

    blog: ejbpm.bloog.pl

  • dodano: 16 listopada 2012 11:15

    Bardzo interesująca notka i na czasie, bo jesień sprzyja złym nastrojom. mam jeden, niezawodny sposób, idę na pływalnię, a po wysiłku dobry nastrój wraca. Pozdrawiam.

    autor Lotka

    blog: http://comniecieszy.blogspot.com/

  • dodano: 15 listopada 2012 22:47

    Witaj Basiu. Z Twojego komentarza mimo wszystko bije optymizm, bo jednak my faceci przydajemy sie Wam nieraz.;-))
    Pozdrawiam i życzę powodzenia

    autor Kocio

  • dodano: 15 listopada 2012 20:08

    Gdyby nie to, że widzisz tę połowę szklanki pełną to w ogóle dasz nogę z tego życia. Dom, kochający i wspierający partner jest ratunkiem. W ogóle uważam, że jeśli coś się wali w jakiejś części życia to trzeba mieć jakiś azyl, zakątek, w którym można się schronić. Mam strasznie trudny okres, gdyby nie cudowny partner, pewnie skończyłabym źle. Najgorzej jest wtedy, gdy człowiek jest beznadziejnym optymistą, walczy z całym światem, daje z siebie wszystko, a nawet więcej i widzi ..... że to na nic. Jestem beznadziejnym przypadkiem ambicji zawodowych. I partnerskich. Jeśli siada jedna dziedzina człowiek rozpaczliwie szuka ochrony w tej drugiej. Ja ją mam i bardzo mnie to cieszy.
    p.s. Dziękuję, że jesteś bratnią duszą

    autor baśka

    blog: iluzja26.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Licznik odwiedzin:  2 564 101  

O moim bloogu

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem...

więcej...

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem mojego życia. Wszystkie są pewnym przekazem mnie samej, albo powstały by po prostu istnieć! Do wpisów serdecznie zapraszam.

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 2564101

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

...TWÓRCZE OPOWIADANIA

...ZBIORY TWORÓW MOJEGO AUTORSTWA

AUDIOBOOKI MINA WETP

BLOG KONKURS

BLOG ROKU 2012

FILMY PRODUKCJI MINA WETP

Korzystam

MOJE WIERSZE NA MP3

NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY

NOWE ARTYKUŁY

Odwiedzane

POMOC INNYM

Powiązane bloogi

ULUBIONE ARTYKUŁY INNYCH

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:


Darmowe fotoblogi