Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 851 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
STATYSTYKI GOOGLE -
1 313 827

Zdjęcia w galeriach.


Czy jesień może zainspirować?

wtorek, 30 października 2012 10:23

 

 

link do strony autora tego zdjęcia http://ela22.flog.pl/wpis/5823123/-o-jesieni-jesieni

 

Czy jesień może zainspirować?

 

Myślę, że może! Ale najbardziej nas ludzi inspiruje do tworzenia pięknych, przeróżnych rzeczy wielka potrzeba uczucia, to ono jest tu siłą i nie ważne czy to co powstaje to doskonałość, bo ważniejsze jest to, że powstaje z chęci sprezentowania tego innej osobie.

 

Pragnienie szczęścia może wypłynąć z nas samych w rozmaitej formie, czasem nawet powstaje ze zwykłej przyjaźni do drugiego człowieka.

 

 

 

 

 

 Kolejny bardzo prywatny prezent, który dostałam na maila.

 

 

JESIEŃ”

 

Spójrz! Już jesień ku nam zmierza, jak dostojna piękna pani,


co maluje drzewa cudnie i z latem nas żegna czule.


Ziemię mgłą otula, ptaki w dal wysyła i kwiatów nie rani


chłodem co je ścina. Polom daje rannej rosy tiule,


jak diamenty skrzą się blaskiem, uśmiecha się do nas słońcem


co twarze nam ozłaca. Chodź! Daj dłoń! Powiodę Cię ku niej


przez sady, pola i lasy, wśród drzew co liście ich drżące


muzykę szumią nam piękną. O  wietrze! Co pieścisz nam ciała, wiej!


Ponieś jak rumak! Zabierz nas w dal świetlistą co woła.


Rozwiń swe skrzydła mocne, unieś ku chmurom i chciej


liści nas tańcem bawić co złotem się mienią dookoła.


Patrz, lata babiego nić srebrną wiatr niesie jak myśl płochą


a oczy Twe błyszczą tak pięknie księżyca odbiciem w jeziorze.


Stój! Zatrzymaj tę chwilę, zaczekaj! Niech trwa magiczna choć trochę


i bądźmy tak przytuleni, niech czas nie płynie, niech tworzy


iluzję nam piękną i czystą, że świata już nie ma, a potem…


snem pięknym, bajecznym zaśniemy wśród kwiatów bezliku jak w morzu.


Wtem liść jak motyl przepiękny czerwienią i złotem lśniący


na włosach Twych osiadł łagodnie a Ty jak nimfa leśna wesoło


tańczysz, wirujesz i  płyniesz nad ziemią, tak jakby niechcący.


Ach pani! Jesienią łagodną i dobrą nam bądź! Nie budź nas dzisiaj mrozem,


chmurami czarnymi ni wichrem, lecz maluj nam myśli barw tęczą,


bo sen ten czy jawa zbyt piękny jest nam, nie płosz go ptaków głosem.


Kołysz nas czule i pozwól tak być, zachowaj od trosk co nas dręczą.


A potem, poprowadź nas parku aleją, baw nas drzew szumem i wiatrem, co splata


nam dłonie, spojrzenia i serca gorące, a mgły ramieniem jak matka


ukryj przed światem i darem nas obdarz wspomnień tamtego lata


co tęsknotę zrodziłoby serca wypuścić wolności pragnące, choć w klatkach.


Trzymam wciąż w dłoniach ufną Twą twarz, tak piękną, spokojną i jasną


a Twe oczy błyszczące mówią mi wszystko bez słów co zbędne są teraz


głębokie nocy spojrzeniem i gwiazd odbiciem, co nigdy nie zgasną


i mógłbym w nie patrzeć bez końca, w zachwycie co usta otwiera.


Spójrz, już słońce zachodzi i niebo ciemnieje a ptaki niedługo też zasną.


Ty płaczesz? Bo widzę jak  krople diamentem lśniące po twarzy Twej wędrują.


Ach nie, to jesień, pani dobra z zachwytem się nam przygląda


i deszczu dwie łzy ciepłe posłała co lico Twe jasne całują.


Uśmiecha się do nas lata wspomnieniem tak pięknym jak serc naszych melodia


i w głowach nam miesza powietrza zapachem a myśmy jak odurzeni


w uścisku splocie, oddechem złączeni i ust swych tak bardzo głodni.


Więc ona życzliwie pod nasze ciała ścieli kobierzec zieleni,


my śnimy na jawie ten sen tak cudny i trwamy serc rytmem zgodnym.


Zostańmy tak proszę…Na zawsze! Na wieki! Złączeni tej pięknej jesieni. 

 

 

19 października 2012 r.

Autor: Nijaki „K” indywidualista, uparty prymitywista w swojej twórczości i człowiek porównujący się do Nikifora.

 

Opublikowałam ten Twór w przeprosinach za próbę wprowadzenia zmian w tym utworze.

 

 

Kiedyś buntowałam się bardzo, gdy ktoś chciał zmieniać treść w moich tworach, gdy zauważyłam w tym utworze pewne rzeczy, które mnie raziły i denerwowały próbowałam je pokazać słowem dla jego autora. Teraz uważam, że było to niedopuszczalne, bo każdy ma prawo do swojej interpretacji danego słowa. Ja sama po to, też nagrywam swoją własną recytację moich wierszy, aby pokazać mój sposób wyrażanie danej treści, którą stworzyłam. Choć nie zawsze jest ona poprawna i należy również do prymitywizmu,  jest bogata w emocje autora i tylko on potrafi je wyrazić tak mocno poprzez czasem swoje niezrozumiałe dla wszystkich, twórcze słowa.

 



 

 

 


W przeprosinach a przede wszystkim podziękowaniu dla skromnego "Kocia", tego wiersza autora!

 

 

 

Kontakt:

minawetp@wp.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Blog i analizy strony w Google - Ciekawość ludzka nie zna granic…

środa, 24 października 2012 18:57

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wielu z nas należy do grupy osób bardzo ciekawych, ja należę do osób mega ciekawych wszystkiego, dlatego ten temat też mnie zainteresował i o nim dziś właśnie miałam ochotę napisać, bo choć nie zarabiam na swoim blogu, widzę, że nawet analizy Google mogą mnie zainspirować i natchnąć do lepszego, przyjemniejszego działania na tym polu.

Jeśli temat ten kogoś nudzi odsyłam do innego mojego artykułu a mianowicie tematu: „CZEGO SIĘ NAJBARDZIEJ BOIMY”

http://minawetp2.bloog.pl/id,331637772,title,Czy-tego-sie-najbardziej-boimy,index.html

 

Kontynuując…

 

Odkąd w BLOOG.PL liczniki stoją zresztą do końca z niewiadomego powodu, wielu blogerów posiłkuje się różnego rodzaju narzędziami do liczenia odwiedzin na swoim blogu.

 

Dlaczego to robią?

A otóż to mobilizuje ich do większego działania. To tak jak uzyskanie komentarza pod postem, jeśli powstaje jakaś dyskusja na blogu to znaczy, że warto go prowadzić i starać się, aby był jeszcze ciekawszy, logiczne!

 

I dlatego właśnie dziś pozwolę sobie te analizy podkreślić, choć to absolutnie nie z powodu zarobkowego w to wchodzę i przeglądam, zapewne mało kto będzie w stanie to zrozumieć, bo, po co mi te analizy skoro na blogu swoim nie zarabiam. Wyjaśniam… to ciekawa i fajna rzecz dla autora takiej strony, fajnie jest widzieć jakiekolwiek zainteresowanie swoimi słowami, pracami, tematami, które powstają niejednokrotnie z samej potrzeby wyrażenia siebie właśnie w taki sposób.

 

Wielu ludzi niepiszących blogi to krytykuje, bo trudno im zrozumieć jak można się tak rozbierać przed innymi, ale dla niejednego blogera jest to sposób na oderwanie się od codziennego życia i stworzenie sobie właśnie tak tylko swojego pięknego świata, poniekąd również i domu.

 

Zresztą każdemu z nas nawet taki rodzaj terapii w swoich wątpliwościach myślowych się przydaje. A jeśli przy tym widzimy zainteresowanie innych, to tym bardziej mobilizuje nas do tego, aby taką stronę prowadzić dalej. Jeśli więc chodzi o Google analityk, fajnie jest widzieć tam przepływ odwiedzających stronę osób. Tak! To trochę jak podglądanie kogoś, ale czy to nie jest intrygujące?  :-) A teraz tak całkiem serio, spokojnie nie widać aż takich szczegółów, kto dokładnie do nas wchodzi, można jedynie przypuszczać, że to sam autor danego bloga, choć to może być mylne, dlatego iż wiele jest ścieżek z różnych blogów, które prowadzą właśnie do naszej witryny.

 

(Dla zainteresowanych, którzy chcieliby również obserwować ruch na swoim blogu za pomocą Google analityk wkleję krok po kroku pod spodem.)

Dzięki zamieszczeniu na blogu tego wskaźnika jesteśmy w stanie codziennie obserwować jak rośnie lub spada przepływ odwiedzających nas ludzi, co dana osoba czyta, ile spędza przy danym artykule czasu, a i czy rozgląda się również po innych naszych artykułach. Jeśli ja osobiście widzę, że ktoś taki nie tylko zobaczył ten mój artykuł, ale miał chęć zaglądnięcia również do innego to mnie strasznie cieszy i napędza do kolejnych projektów.

 

Dość ważnym wskaźnikiem w tych analizach jest wskaźnik odrzuceń, to na jego podstawie widzimy czy ten ktoś jest u nas zupełnie przypadkowo i czy blog ten to dla niego pomyłka. Oczywiście, że zdarzają się takie osoby, co nie oznacza, że blog jest beznadziejny. Często jest tak, że ktoś szukając danego wyrażenia wpada na nasz artykuł zupełnie przypadkowo a że on nie spełnia jego oczekiwań wychodzi z niego bardzo szybko.

 

Tak czy inaczej współczynnik odrzuceń jest dla mnie istotny, bo to też daje mi pewien obraz, czego np. w moim temacie, który poruszyłam brakuje…

 

Nie wiem jak inni blogerzy podchodzą do pisania na swoim blogu, ale mnie mój blog rozwija nie tylko umysłowo, ale i poszerza moje wiadomości właśnie przez taką ciekawość.

 

Myślę, że te informacje, które mnie natchnęły do napisania tego artykułu będą przydatne również dla innych blokujących osób, a przede wszystkim osób straszliwie ciekawych wszystkiego.

 

SZCZEGÓŁY JAK KORZYSTAĆ Z TYCH ANALIZ W GOOGLE.

 

Krok po kroku dla zainteresowanych

 

Wklejam również film znaleziony na You-Tube, choć on bardziej ukierunkowuje osoby, które mogą zarabiać na swoich stronach.

 

 

 

 

 

 

 

 1. Zaloguj się pod tym linkiem:

http://www.google.com/analytics/

 

Jeśli nie posiadasz konta w Google,  utwórz je.

 

2. Tam wpiszesz dane swojej strony.

Później wygeneruje ci się kod, który musisz wkleić:

 

3. Wklejasz go w ustawieniach bloga,

w multimedia blog na środku masz: 

ID Google Analytics statystyki €“ ( tam wpisz ten wygenerowany kod) 

(on będzie wyglądał podobnie do tego) UA-34551012-1

 

4. Zatwierdź go!

 

5. Zapisz sobie tę stronę w ulubionych na komputerze.

 http://www.google.com/analytics/

Dzięki temu codziennie, jeśli tylko będziesz miał na to czas i ochotę przejrzysz dokładnie swoje statystyki i ruch w witrynie, wchodząc i logując się na tej stronie.

 

Pamietaj jeszcze o zmianie języka na polski. :-)

 

Po jednej już dobie będziesz widział miejsca i czas oraz treści zainteresowanych twoim blogiem osób.

Jeśli wejdziesz w zakładkę PRZEGLAD, po lewej stronie będziesz widzieć trzy wyróżnienia:

 

 

1. Odwiedziny w sieci wyszukiwania

 

 

 

2. Ruch z witryn odsyłających

 

Źródła – w tym miejscu widzę skąd pochodzą ślady pozostawione na moim blogu.

( to miejsce powstaje dzięki mojemu angażowaniu się w różne dyskusje na innych blogach i stronach.) 

 

3. Odwiedziny bezpośrednie

 

Oczywiście jest wiele innych w tych statystykach ciekawych informacji, można je poprzeglądać w zależności, co ciebie interesuje.

 

 

Kiedyś słyszałam pewne stwierdzenie, że przez to Google nas śledzi… wiele osób się temu buntuje. Tak! Google nas śledzi! Ale co z tego, skoro my też chcemy śledzić innych??? Chcemy wiedzieć więcej o swojej witrynie…

 

 

Informacyjnie:

Jeśli chcesz zobaczyć jak wyglądają twoje wszystkie opisy i tytuły do twoich podstron w Internecie, wpisz w przeglądarkę Google:   site: i nazwę swojej strony. Otrzymasz wyniki wszystkich zaindeksowanych stron, w których znajduje się nazwa twojej witryny.

Miejsce w wynikach wyszukiwania to twoja darmowa reklama, to od twojego tytułu i opisu zależy czy przeglądający Internet osobnik wejdzie na twoją stronę. Im więcej wpisów i artykułów tym większy ruch na stronie.

 

 

KONTAKT:

MINAWETP@WP.PL


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

To wy faceci robicie z nas księżniczki!

piątek, 12 października 2012 15:13

 

Czytając ostatnio pewien artykuł o księżniczkach...

 

(Uwaga: Tekst musiałam trochę zmienić, bo pisałam go w dość mocnym gniewie i nie wszystko dokładnie w nim wyjaśniłam!)

 

u niejakiego Kominka... DOWIEDZIAŁAM SIĘ, KIM JEST WEDŁUG NIEGO RZEKOMA KOBIETA KSIĘŻNICZKA. Okazuje się, że jest to osoba, która nie potrafi płacić za siebie i oczekuje tego od swojego towarzysza i nie ważne, kim on jest, czy chłopakiem, mężem czy kolegą.

 

 

Opisując, dlaczego nie lubi księżniczek i kim dla niego jest księżniczka czułam złość w zasadzie do tego faceta. Bo już naprawdę faceci chcą być całkiem wygodni, i nie mieć żadnych zobowiązań wobec jakiejkolwiek kobiety. Najlepiej jak taka nie dość, że ma być piękna i mądra, wyglądać cudownie, dobrze spełniać się, jako kobieta no wiadomo, o co chodzi, czyli spełniać każdą ich zachciankę, to jeszcze dodatkowo płacić wszędzie przynajmniej za siebie.

 

Zastanawiam się tylko, jaką rolę ma spełniać w ogóle taki facet?

Ma być tylko inteligentny?

 

A gdzie jakaś klasa? Przynajmniej w zachowaniu...

 

Nie wiem, ale może ja jestem z innej bajki i tego nie potrafię zrozumieć, że jest to w tej chwili dla faceta taki wielki i wkurzający go problem.

 

Zawsze wydawało mi się, że zaproszenie gdzieś przez niego kobiety, to dla niego jakiś tam nawet zaszczyt, przyjemność i on sam chce czuć pewną taką wyższość, choćby w tym płaceniu w kawiarni, restauracji. A tu okazuje się, że coraz więcej mężczyzn woli umawiać się z takimi kobietami, które płacą same za siebie, albo nawet chętne są zapłacić i za faceta. Jak to potrafi się wszystko zmienić nie tylko pokoleniami, ale i w głowie takiego człowieka.

 

Z drugiej strony to sami faceci stwarzają takie sytuacje i kreują kobiety na księżniczki. A po za tym jak można pisać o kasie i księżniczkach, jak można w ogóle tego nie zauważyć i nie widzieć żadnej w tym swojej winy, że kobiety stają się księżniczkami?

 

A przepraszam...

Kto Ci facecie kazał zapraszać nas na kawę?

Kto Ci kazał proponować kino, wyjście na imprezę czy wystawę?

Kto kazał Ci kupować prezenty, proponować kasę za coś? Kto?

 

Nie chcesz, to tego nie rób, albo zrób tak, abyśmy oboje czuli się fajnie i kolorowo bez tej kasy.

 

 

Nie wiem skąd u Was panów biorą się te chore insynuacje, skąd pomysły, aby kobiety bardziej się starały i nie wyciągały od Was czasem jakiejkolwiek kasy?!

 

Sami panowie stwarzacie takie sytuacje, a później się dziwicie, jak taka jaśnie pani stała się księżniczką?

Bo co? Bo nie zapłaciła za swoją kawę????? Takie myślenie o kobiecie to jakiś obsurd!!!!

 

Inna sprawa, że dzisiejsze umawianie się z dziewczyną opiera się mocno na pieniądzach i wiele kobiet woli nie mieć żadnych zobowiązań, dlatego płaci za siebie nawet w restauracjach.

 

Ale panowie...  Nie róbcie z siebie już takich ofiar, oferm, czy jak tam!!!

 

Nikt kasy nie ma wystarczająco dużo, aby na prawo i lewo rozdawać, nawet zapraszając kogoś na taką zwykłą kawę czy herbatę.

 

Smutne jest to, że nowe pokolenia będą mieć coraz większy z tym problem i faktycznie... Zamiast chłopak spotkać się z dziewczyną w parku, na łące, będzie myślał o tym jak najwygodniej załatwić tę sprawę rozliczenia się przy kasie…

 

 

 

 

 

kontakt:

minawetp@wp.pl

 


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (44) | dodaj komentarz

FRASZKA w prezencie od niejakiego KOCIA

czwartek, 11 października 2012 11:22

Wczoraj dostałam tę fraszkę w prezencie.

Pierwszy raz w życiu ktoś ułożył dla mnie coś takiego.

Czuje to prawie jak piosenkę i jestem taka dziś wesoła...

 

W związku z tym, że tekst mi się bardzo spodobał, postanowiłam go opublikować.

Oczywiście za zgodą, tej że fraszki Autora.

 

 

 

 

 

 

 

 

kontakt:

minawetp@wp.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Prezentacja MP3 wiersza pt. KOCURZE MIGDAŁY

czwartek, 04 października 2012 15:28

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  3 325 976  

O moim bloogu

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem...

więcej...

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem mojego życia. Wszystkie są pewnym przekazem mnie samej, albo powstały by po prostu istnieć! Do wpisów serdecznie zapraszam.

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 3325976

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

...TWÓRCZE OPOWIADANIA

...ZBIORY TWORÓW MOJEGO AUTORSTWA

AUDIOBOOKI MINA WETP

BLOG KONKURS

BLOG ROKU 2012

FILMY PRODUKCJI MINA WETP

Korzystam

MOJE WIERSZE NA MP3

NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY

NOWE ARTYKUŁY

Odwiedzane

POMOC INNYM

Powiązane bloogi

ULUBIONE ARTYKUŁY INNYCH

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:


Darmowe fotoblogi