Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 978 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
STATYSTYKI GOOGLE -
1 313 827

Zdjęcia w galeriach.


Nadzwyczajne i nadzwyczajni

piątek, 23 grudnia 2011 11:11

Z podziękowaniami dla tych,  którzy potrafią być właśnie tacy.

 

„Niezwykłe słowa, wiersze i myśli, niezwykłe zdjęcia, twory wszelkiego.

Niezwykli ludzie, którzy potrafią, zdobić też tworem kogoś innego!”

 

Dlaczego tak jest, że gdy patrzymy na coś kogoś innego, niektórzy z nas potrafią się tym mocno zachwycić aby to chcieć dotknąć, zdobyć?

Chcemy wtedy tą osobę poznać, nasycić się nią, dotknąć jej piękna, które nas urzekło.

Nie wszyscy z nas tak bezinteresownie chcą się dzielić czymkolwiek, ale niektórzy potrafią to czuć i to robić właśnie bezinteresownie.

Dla wszystkich tych nadzwyczajnych poświęcam ten artykuł z wielkimi podziękowaniami.

Wiem, że wiele projektów przede mną, wiele zaległych prac wisi w powietrzu.

Wielu ludzi udostępniło mi swoje prace, których jeszcze nawet nie zdążyłam wykorzystać w swoich artykułach.

 

Dla tych wszystkich bezinteresownych ludzi, za ich niezwykłość samą w sobie, chcę podziękować!

 

Tym wierszem, jest w nim magia, poszukajcie jej a zrozumiecie co mnie w nim urzekło.

 

Wiersz autora bloga Pan z cynamonu

 

Biuro wspomnień


Po tych wszystkich

długich latach

pozostało


Twoja blizna

i pamięć mojej dłoni

czule przemierzającej

jej brzegi


Dotykając twojej twarzy

uczyłem się

nieskończenie kochać

niedoskonałości


Odkrywaliśmy skarby

w rzeczach ciemnych

jak na dnie oceanu

perły w muszlach


08. 11. 2011

link do wierszy tego autora http://cymonek.blog.onet.pl/

 

 

 

Podziękowania dla……


Eli, Nikodemowi Szymańskiemu, Kryminalistykowi, Lanoszce, Agnieszce Hinc, Andrzejowi, Brphotography, Markowi Sępkowi , Tadii, Justynie Wojciechowskiej- za cudne zdjęcia.


fotagi.pl, emyyy.flog.pl, domi-a.flog.pl, makii.flog.pl, pruski.flog.pl, meow-fiz.flog.pl, waldemarszola.flog.pl - za niewykorzystane jeszcze cudne zdjęcia.


Kambuzeli za wartościowe analizy.


The Ironist za użyczenie pomysłowych postaci do moich filmów.


Tyrionowi za obszerne i mądre komentarze, oraz innym którzy również w nich uczestniczą.

Jackowi Geleda i Łukaszowi cynamonowemu :) - za piękne twory poetyckie.

 

Przyjaciołom i znajomym za ciekawe doświadczenia i rozmowy.

 

Mojej rodzinie za miłość i zrozumienie.

I wielu, wielu innym,  których tu nie wymieniłam, a są w mojej głowie.

Jeśli kogoś pominęłam, wybaczcie, to z pośpiechu.

Bardzo dziękuję!

 

 

Czekające na wykorzystanie śliczne prace:


 

Sebastian jeszcze dla Ciebie, bo chciałeś zdążyć!

Bardzo dziękuję, śpieszyłeś się, wiem.

I mimo Twojej choroby i innych przeciwności dziękuję, że byłeś wstanie zrobić na potrzebę mojego przyszłego projektu (analizy artykułu) ten rysunek, jest świetny! Taki jaki powinien być, Ty wiesz dlaczego :) Wykorzystam go w najbliższym czasie napewno.

Wkleiłam, zdążyłam :) Analiza niepoprawności słów w moim artykule po Świętach.

Jeszcze raz Wielkie Dzięki!

link do strony autora rysunku http://www.czystapoezja.pl/ 

blog  http://s339207715.domenastandartowa.pl/

 

Pamiętajmy, aby w Wigilię nie tylko cieszyć się tą chwilą, nie tylko prezentami.

Miło będzie również innym jak usłyszą od nas zwyczajne, proste podziękowanie, że są z nami!


 

 

Wesołych Świąt!

 

 

Kontakt

minawetp@wp.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Nadzieja i wartość w miłości

wtorek, 20 grudnia 2011 11:33
Czy nadzieja jest matką głupich? Czy raczej tych, którzy choć na chwilę chcą poczuć szczęście w jej postaci?

  

 

 

Jak myślicie? Czy warto choć na chwilę ofiarować komuś szczęście w postaci nadziei?

Nadziei na coś?

Nadziei w miłości?

Warto na chwilę dawać nadzieję a potem odbierać ofiarowane w takiej postaci szczęście?

Pewnie powiecie że nie,  ale ja wiem,  że są ludzie, którzy nawet wiedząc, że to tylko chwila, chcą czuć ją, nawet przez krótką chwilę chcą mieć nadzieję.

 

 

 

Wiersz autora bloga "Moje drugie ja..."

 

Pytanie 

 

Czym jest miłość?
Nie wiedziałem i nie wiem.
Za każdym razem,
Gdy pragnąłem się tego dowiedzieć,
Ktoś zamykał przede mną
Słownik wyrazów zakazanych.
Szukam więc odpowiedzi na pytanie.
Teraz już wiem,
Że tą odpowiedź dostanę tylko od kogoś,
Od kogoś, kto będzie tak odważny,
Że złamie prawo
I obdarzy mnie szczęściem.

 

Jacek Geleda
1990

link do wierszy tego autora  http://my-2nd-me.blog.onet.pl/

 

Kiedyś poprosiłam pewną osobę o przeanalizowanie mi ważnych słów dotyczących miłości.

Ta osoba pokazała mi poniekąd w swój sposób obraz nadziei jaka budzi się przy nieodwzajemnionej miłości. A ponieważ warto zastanowić się nawet nad taką analizą znaczenia pewnych słów, przedstawię ją Wam, tak aby każdy z nas zastanowił się czy warto rozbudzać nadzieję?  I spróbował zrozumieć czym ona może być dla tego drugiego człowieka, który kocha?

 

Czy warto mieć nadzieję chociażby w miłości nieodwzajemnionej?

Czy jest to warte tego bólu,  który później czujemy w sobie?

 

 

„…Są różne miłości jedne uszczęśliwiają, inne dają nadzieję a później czasem i ranią…”

 

Z archiwum słów i myśli…

 

Czy warto więc kochać bez wzajemności?

 

„ ……Niewątpliwie jest to kwestia bardzo indywidualna, wartość takiej miłości można uznać za dodatnią tylko wtedy, kiedy nie niszczy ona ani obiektu uczuć, ani nas samych.

Jest to możliwe, i zdarza się, choć nawet mimo zachowania tego warunku, ja nie chciałabym kochać bez wzajemności, czy więc mogę mówić, że warto kochać bez wzajemności?

 

Ja mogę dostrzec jakąś wartość w takim uczuciu, obiektywnie, ale subiektywnie uważam, że nie warto. Bo przecież słowa "warto" nie określają tylko tego, że coś ma wartość dodatnią..

One określają też, czy ja chcę zapłacić swoim uczuciem, bólem, zawodem za tę wartość. 

 

I druga strona takiej miłości.. czy warto być kochaną przez kogoś, czyjego uczucia nie odwzajemniam?

 

Jeśli ktoś mnie kocha, to sprawia pewną radość, jakiś rodzaj szczęścia.. ale czy to jest szczęście?

To takie połechtanie, potwierdzenie mojej wartości.. , ktoś mnie pragnie, ktoś uznał mnie za godną uczucia, wydaje się, że mnie jakoś docenia.. więc to ma wartość. Ale jego miłość może przecież okazać się uciążliwa, on może nie godzić się na brak mojego uczucia, a nawet może być to dla niego obojętne, bo on chce tylko mnie posiadać.. bo spodobałam mu się. Może mnie nachodzić, nakłaniać, narzucać się, a nawet posunąć się dalej.. czy warto więc być tak kochaną?

 

Może też, jak jest szlachetny, cicho cierpieć, i prawie na pewno cierpi, jeśli chciał odwzajemnienia związku, a ja nie mogę tego dać. Więc czy jeśli moje zadowolenie z bycia docenioną i wybraną ma być okupione czyimś cierpieniem, czy rzeczywiście warto być kochaną w takim układzie? Uważam, że nie, nie chciałabym, by pokochał mnie ktoś, komu nie odwzajemnię uczucia.

 

Jednak on może godzić się na taki układ.. bo miłość przyszła i nic zrobić nie może, a raczej nie chce jak najszybciej jej ugasić, bo choć sprawia pewien rodzaj cierpienia i nie daje nadziei, wydaje mu się to lepsze, niż definitywne zapomnienie i rozstanie. Czy jednak można uwierzyć, że taki cichy cierpiący z wyboru wielbiciel faktycznie nie żywi nadziei?

Nie, nadzieja jest nieśmiertelna.. nawet tłumiona, pączkuje. Więc mogę w jakiś sposób osładzać jego cierpienie, godząc się na jego obecność, na jego uczucie, ale to wciąż może być dla mnie jakimś ciężarem.

Więc nie warto być kochaną bez wzajemności.

Pewnie będę siebie przekonywać, że to jego wola jego wybór, ale wątpliwości będą wracać.. a jak będę się czuła, jeśli w tym czasie pokocham innego? Jak będzie się czuł ten, kogo kocham, jeśli moje myśli będzie zaprzątać ten niekochany? A jeśli nawet na niego nie spojrzę, nie uśmiechnę się, pochłonięta nowym uczuciem, jak on będzie się czuł? 

 

Nie, miłość bez wzajemności nie ma wartości dla mnie. Jest cierpieniem, moim albo czyimś…” 

 (Kambuzela/  analiza słów:  Czy warto kochać i być kochanym.)

 

Dlaczego potrzebujemy czułości, miłości, która rozświetla nam drogę i nie boimy się nią iść?

Nawet jeśli rani, niektórzy z nas chcą ją mieć!

Więc czy warto?

Czy warto mieć nadzieję?

Napewno warto postawić się na miejscu tej danej osoby i spróbować to poczuć,  aby pomóc sobie zadecydować o tym a tym samym nie próbować odbierać innym nadziei...

 

I kolejny piękny wiersz autora bloga "Moje drugie ja..."

 

Czekając na noc

 

Czekam, wciąż czekam, przeglądam myśli,
Przywołuję, odganiam koszmary,
Jeszcze nie wiem, co dziś mi się przyśni,
Może ty, może zza światów mary.
Czekając na noc, na nocny sen,
Pragnę by szybko skończył się dzień.

 

Czekam, wciąż czekam, noc nie nadchodzi,
Przewiduję nocne scenariusze,
Nie jeden sen już się we mnie zrodził,
Za sen o tobie oddałbym duszę.
Czekając na noc, na nocny sen,
Pragnę by szybko skończył się dzień.

 

Czekam, wciąż czekam, marzę o tobie,
Wiem, dziś nie przyjdziesz - pragniesz być sama,
Jeszcze nie wiem jak zasnę, co zrobię,
Noc jest zbyt długa, by przetrwać do rana.
Czekając na noc, na nocny sen,
Pragnę by szybko skończył się dzień.

 

Czekam, wciąż czekam, zasnąć się boję.
Czy przyjdziesz do mnie we śnie tej nocy?
Wyliżę twe rany, ból ukoję,
Ja potrzebuję twojej pomocy.
Czekając na noc, na nocny sen,
Pragnę by szybko skończył się dzień.

 

Gdy przyjdziesz w nocy, zacisnę powieki,
Niech noc i ten sen trwają na wieki.
Czekam, wciąż czekam...

 

Jacek Geleda
Poznań, 26.02.2000

link do wierszy tego autora http://my-2nd-me.blog.onet.pl/

 

Kierując się słowami Paula Coelho można powiedzieć, że gdy nie ma człowiek nadziei, wiary i sensu istnienia jego dusza umiera, więc  gdy ktoś mówi że nie warto dawać nadziei, czy tym samym poniekąd nie próbuje on zabić duszy danego człowieka?

 

Nadzieja nie ma końca. Choć rwie się bez przerwy./Władysław Grzeszczyk

 

Jako autor artykułu, mimo iż skupiłam się głównie na nadziei w miłości, wiem, że nadzieja jest w każdym z nas, nie tylko dotyczy spraw miłości.

Nadzieja nadaje sens naszemu życiu i w naszym życiu jest bardzo ważna.

 

Osobiście uważam, że zabijanie nadziei, jakiejkolwiek nadziei, odbieranie jej innym jest czymś złym, nie decydujmy o tym sami, czasem warto to zostawić tak jak jest, bo nawet jeśli czyjeś dane szczęście będzie trwać małą chwilkę, warto to przeżyć i tą nadzieję mieć.

 

 

tłumaczenie końcówki piosenki

Żyje dla niej, choć wiem,
że miota mną z miasta do miasta,
krzywdzi trochę, ale przynajmniej (wiem, że) żyję.

 

 

Serdeczne podziękowania dla osób, które udostępniły mi swoje twory na potrzebę tego artykułu

 

 

Kontakt

minawetp@wp.pl

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Umiar i granice jako najlepsza metoda w dążeniu do przyjemności

piątek, 02 grudnia 2011 15:14

Czy nasze myślenie ma jakiś umiar?

Trudno wyobrazić sobie jakiś umiar w myśleniu, ale jeśli myślimy np o czymś co nie jest możliwe do spełnienia, to po pewnym czasie radość z samej tej myśli może przerodzić się w ból i  nie być już przyjemnością w naszym odczuciu.

 

Czy stosowanie umiaru ma jakieś szczególne znaczenie?

Pewnie, że ma! Ogromne...

 

 

link do prac autora zdjęcia http://nikodemszymanski.com/

 

Kilka dni temu zrozumiałam jak to jest, myślałam że w pewnych kwestiach nie trzeba mieć umiaru a jednak we wszystkim jest on potrzebny.

 

Jak bardzo trzeba uważać na utrzymanie właściwych proporcji, na umiar zachowań, myśli, słów, emocji.

Rozmyślanie o tym popchnęło mnie do napisania na taki temat, bo zdarza się, że zupełnie zapominamy o proporcjach, o granicach, o umiarze w swoim zachowaniu, szczególnie wtedy, kiedy nazbyt mocno kochamy albo nienawidzimy.

 

Zachowujemy się różnie, w zależności od tego, jacy jesteśmy, myślimy nieraz, że sprawimy przyjemność innym, ale okazuje się, że nie zawsze tak jest i nad tym należy się szczególnie mocno zastanowić.

 

 

 

Wszystko powinno mieć swoje granice, granice w wytrzymałości, prywatności, wstydliwości, a szczególnie wtedy gdy dotyczy to miłości, choć pewnie wielu może się z tym nie zgodzić.

 

Dlaczego zachowanie umiaru we wszystkim jest takie ważne?

Zauważenie granicy, punktu którego nie powinniśmy przekraczać.

Czy dlatego że wszystko może się znudzić, przejeść, przebrać miarę?

 

Tak, chociażby dlatego,  ale jak to w życiu, zawsze znajdą się szczególne sytuacje i wyjątki.

 

 

Dawno temu bliska mi osoba zraniła mnie na tyle mocno,  że powinnam czuć złość, że mogłabym odsunąć się od niej, ale ja kochając ją bardzo, byłam w stanie wszystko wybaczyć. Co zrobiła, co robi, a nawet co zrobi. Czułam że moje wybaczenie nie ma granic.

Wybaczyłam jej, dziwne, prawda?

Nie myślałam o tym, nie oceniałam, nie zastanawiałam się nad tym, zwyczajnie tak po prostu czułam.

Jak mogłam nie wiedząc nawet, jaki jeszcze może ona popełnić kolejny raniący mnie czyn, tak powiedzieć: Wybaczam…

 

Już wiem że miałam wtedy świadomość najwyższej formy miłości jaka mogła w ogóle istnieć.

Nie wiem czy ktoś z czytających ten artykuł,  byłby wstanie tak powiedzieć osobie którą kocha, ale być może?

 

Zastanawiające...

Nie czułam żadnego umiaru, żadnych postawionych granic.

 

Dlaczego w ogóle było to możliwe?

Czy to świadczyło o mojej mądrości czy raczej głupocie?

O czym to świadczyło?

O obojętności? Nie!

Przecież nie była mi obojętna ta osoba.

Więc skąd taka odpowiedź?

 

I mimo podania tego przykładu śmiem twierdzić, że jakieś granice muszą być, umiar we wszystkim musi odnaleźć swe odbicie.

 

Dlaczego?

 

Musimy mieć świadomość tego, że wszystko można przegiąć , przedobrzyć również i w tę drugą stronę.

 

Przytoczę Wam teraz inny przykład rzeczy martwej, rzeczy dzięki której dobitnie to zrozumiałam, bo przestałam odczuwać przyjemność.

Patrząc na stojącą w zlewie swoją brudną ale jakże piękną filiżankę, z której piłam tylko w soboty i niedziele kawę, coś mnie dotknęło…

Ktoś chcąc sprawić mi przyjemność zrobił dla mnie w niej, w inne dni niż sobota i niedziela kawę.

Kiedy pomyślałam sobie, że  w weekend przez to właśnie nie będzie już ona sprawiać mi tyle przyjemności co zawsze, byłam zła, smutna. Na tak prostej, martwej rzeczy zrozumiałam czym tak naprawdę jest umiar i jakie ma znaczenie przy odbiorze naszych przyjemności, czuciu naszego szczęścia.

Jak łatwo się nam do czegoś zniechęcić, czegoś mieć dosyć jeśli jest tego zbyt dużo.

 

Umiejętność miarkowania, odpowiedniego wyczucia, hamowania pozwala zachować odpowiednie proporcje nawet w naszym uczuciu do ukochanej osoby, a wbrew pozorom jest to bardzo istotne. 

 

Dlatego nie ulega wątpliwości, że odczuwanie szczęścia i przyjemności zależy w głównej mierze od naszego umiaru, od wyznaczania pewnych granic. Choć zrozumienie tego wydaje się takie proste, nie zawsze takie jest,  dlatego należy o tym szczególnie pamiętać i sprawiać np. przyjemność innym również mimo wszystko z pewnym umiarem.

 

 

 

Skocz do najnowszego artykułu na blogu pt.

 

JAKA JEST WIEDZA POLAKÓW DOTYCZĄCA ANTYKONCEPCJI

 

Kontakt

minawetp@wp.pl

 

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 28 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  3 184 977  

O moim bloogu

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem...

więcej...

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem mojego życia. Wszystkie są pewnym przekazem mnie samej, albo powstały by po prostu istnieć! Do wpisów serdecznie zapraszam.

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 3184977

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

...TWÓRCZE OPOWIADANIA

...ZBIORY TWORÓW MOJEGO AUTORSTWA

AUDIOBOOKI MINA WETP

BLOG KONKURS

BLOG ROKU 2012

FILMY PRODUKCJI MINA WETP

Korzystam

MOJE WIERSZE NA MP3

NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY

NOWE ARTYKUŁY

Odwiedzane

POMOC INNYM

Powiązane bloogi

ULUBIONE ARTYKUŁY INNYCH

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:


Darmowe fotoblogi