Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 013 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
STATYSTYKI GOOGLE -
1 313 827

Zdjęcia w galeriach.


SŁYSZYSZ KRZYK? TO NIE KRZYK, TO TWÓJ STRACH!

środa, 22 lutego 2012 15:50

 

 

 

1. Wątpliwa umowa ACTA.


2. Chcesz mieć spokojną, szczęśliwą starość? To spraw, abyś mógł liczyć na swoje dzieci, nie tylko na siebie!

 

 

 

 

Już od dawna istnieje ta złota zasada: „Umiesz liczyć, licz tylko na siebie”, ale w dzisiejszych planach przyszłościowych ta zasada już nie pomoże, bo zabraknie ci sił i środków, aby żyć długo i spokojnie.  

 

Chciałam dziś napisać o moich obawach, jakie wytworzyła we mnie podpisana przez nasz kraj umowa ACTA, ale myśląc o tej sprawie, mój umysł rozrzucił mnie po różnych tematach.

 

Wątpliwa według mnie Umowa ACTA, której głównym założeniem jest walka z piractwem może mieć niekorzystny wpływ na prawa obywatelskie, tak twierdzi prof. Irena Lipowicz rzecznik praw obywatelskich.  

Dlaczego odwołuję się do jej wypowiedzi? Bo wszyscy nie mamy zielonego pojęcia, co tak naprawdę ona oznacza i ile będziemy mieli swobody korzystając z Internetu.

 

 

Myślę również, że podpisanie jej może być sprytną próbą wprowadzenia prawnego sposobu umożliwiającego rządowi większą kontrolę nad tym, co się dzieje w sieci, nad tym, co będzie publikowane, czytane, oglądane i przekazywane sobie nawzajem. Usunięcie broni, którą coraz częściej się posługujemy, aby coś wskórać, aby pokazać, że my też mamy tu coś do powiedzenia.

 

Przecież nie będziemy ukrywać tego, że Internet stał się również skuteczną bronią zwykłego człowieka, walczącego ze znieczulicą państwową i lekceważeniem jego próśb i krzyków w kwestiach naszego życia, przyszłości i jej bezpieczeństwa.

 

Słuchając kolejnej fali informacji w radiu, dotyczącej nieuniknionej reformy emerytalnej oraz przechodząc koło ludzi usuwających lód spod moich nóg, zaczęłam zastanawiać się, jaka przyszłość czeka właśnie ludzi po 60-tce? I pomyśleć, że nasze dzieci, jak i niektórzy z nas lekceważąco i poniżająco traktują takich właśnie ludzi, ludzi, którzy wykonują tego typu pracę.

 

Każdy z nas chciałby żyć w marę normalnie, mieć nie tylko na potrzebne do życia bieżące rzeczy, ale i swoje przyjemności. Tylko że, ile by się człowiek w swoim życiu nie naharował, to i tak nic z tego mieć prawdopodobnie nie będzie, bo już nawet nie ma tej pewności.

 

Ile złych emocji tworzą w nas kolejne podwyżki, kolejne nielogiczne decyzje naszego rządu?

 

Każdy wszędzie jest skupiony na realizacji swojego planu, planu marketingowego. Tak! Bo wszędzie o tym mówi się w naszej codzienności: „Dobrze sprzedaj się, a będziesz żył godnie i dostatnio”.

 

Bzdura! Ciekawe czy takie plany marketingowe uwzględniają daleką przyszłość?

Te ideowe hasełka i wprowadzanie je w życie robi z nas ludzi zwierzęta, wyrywamy innym to, czego sami mieć nie możemy, nie zostawiając po sobie nawet żadnych miłych wspomnień.

 

 

Umowa ACTA tworzy w nas niepokój, niepokój przede wszystkim o nasze bezpieczeństwo, nie o to czy ktoś komuś coś ukradnie i czy zostanie za to ukarany. Ta umowa już z góry wzbudziła w nas strach, bezsilność i niechęć do jej założenia.

Znów widzimy nierówność, bezpieczeństwo tylko dla bogatych. Ty biedny człowieku masz dostosować się, reszta się nie liczy.

 

Piszę o tym, bo gdy wrzucam na swój blog jakiś filmik, ważny, istotny, pouczający, to już zastanawiam się czy nie zapuka zaraz ktoś do moich drzwi i nie zgarnie mnie na komisariat.

 

Jak mało potrzeba, aby nasze życie obróciło się do góry nogami. Kto nie wie, o czym teraz piszę to proponuję, aby obejrzał film „Felon” ze Stephenem Dorff w roli głównej, ten film doskonale obrazuje, jak może odmienić się życie zwykłego, dobrego obywatela. Bezsilność wobec źle skonstruowanego prawa robi z niego przestępcę, nie dlatego że tak chce, ale dlatego, że tak musi, bo innego wyjścia ten człowiek nie ma.

 

Ostatnio wiele mówi się o zmianach, jakie zachodzą nawet w posługiwanym się przez nas języku. Przestajemy używać poprawnej polszczyzny, często wprowadzamy do swoich słów wiele słów obcych, skrótów, które nie wszyscy rozumieją. Powodem tego jest w dużej mierze szybki przepływ informacji, do czego wszyscy zmierzamy z braku czasu i chęci dobrze wykorzystania jego.  Ale to nie jest równoznaczne z tym, że Internet ma tylko negatywny wpływ na nas, w wielu przypadkach pomaga nam dotrzeć do „niemożliwego”.

 

Kolejna niekoniecznie dobra decyzja rządu, Ministerstwo Sprawiedliwości ma w planach znieść ponad setkę sądów rejonowych a także, jeśli się uda i sądy okręgowe. Świetnie! Gdzieś trzeba było znaleźć oszczędności, więc stwierdzono, że tu takie cięcia są konieczne. Aż dziwne… Już teraz jest problem z terminami rozpraw, wiele spraw ulega przedawnieniu, a w sumie to nie rozumiem takiego działania, tym bardziej po podpisaniu ACTA. Skoro dostawcy usług internetowych mieli by obowiązek monitorować nasze poczynania w sieci i informować odpowiednie organy o przestępstwie, skala spraw na pewno by wzrosła, więc skąd ten pomysł?

 

Wniosek jeden: „Choćbyś chciał szukać w decyzjach rządu logiki, to chyba jej już nie znajdziesz”.

 

 

Pod wpływem swoich emocji jak zwykle przemieszałam tematy a miałam pisać głównie o tej naszej spokojnej przyszłości. O dzieciach, naszych dzieciach, wnukach, od których może w dużej mierze zależeć nasza spokojna przyszłość, nasza bezpieczna starość.

 

Reforma emerytalna. Cóż to za piękny temat.

Rząd w swych planach wziął pod uwagę sytuację, jaka panuje na ten moment, by osiągnąć jak to przystało zadawalający wynik, cel- wydłużenie wieku emerytalnego.

 

Ciekawe czy w swoich planach brał również pod uwagę, ilu ludzi dożyje tego wieku i ilu ludzi po sześćdziesiątym roku życia będzie mile widzianych w pracy? Nie wspomnę już o tym, czy w tym wieku większość będzie w ogóle nadawała się do 8 godzinnej codziennej pracy i kto takich ludzi zatrudni a tym samym powierzy im odpowiedzialne stanowiska nie myśląc o ich wątpliwym już zdrowiu?

 

Patrząc na ludzi żebrzących, czasem zastanawiam się, czy taki sam los nie spotka mnie?

Bo czego można być dziś pewnym? Chyba tylko obecnego miesiąca, nie przyszłości, bo reszta to raczej zagadka.

 

Wicepremier Waldemar Pawlak, jako zwykły obywatel, mąż, ojciec, dziadek, miał odwagę jasno wypowiedzieć się odnośnie swojej przyszłej emerytury. Choć wypowiedź uznana za bulwersującą jest szczera i prawdziwa.

Doskonale wiemy jak działa ZUS, ile byśmy swoich składek nie przekazali na konto tej instytucji, to i tak nie do końca możemy być pewni, czy będziemy mogli liczyć na odpowiednią, wypracowaną przez nas samych, godną opiekę.

Już teraz opieka przy starszych, schorowanych ludziach jest niewypłacalna.

Służba zdrowia i tak jest w opłakanym stanie, a każde kolejne pomysły ratowania jej tylko pogarszają sytuacje chorych. Więc akurat, czy Waldemar Pawlak nie powinien w taki sposób komentować tej sytuacji? On doskonale wie, że jak chcesz liczyć, to licz na siebie, ale jak widać nie tylko, bo ty sam możesz nie być w stanie nawet, jak odkładasz żyć godnie i spokojnie na starość.

 

Dlatego nie tylko licz na siebie, ale przede wszystkim wychowaj tak swoje dzieci, abyś mógł liczyć również i na nich.  

Inwestycja w naszą spokojną, bezpieczną przyszłość, to nie tylko pieniądze, ale kultura i wychowanie.

 

Kontakt

minawetp@wp.pl

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Analiza poprawności słów na przykładzie artykułu pt. "Kto jest bardziej próżny kobieta czy mężczyzna?".( Prywatna korespondencja z Kambuzelą).

poniedziałek, 06 lutego 2012 10:53

  

 

Zgodnie z przedmową opublikowaną dnia 23 listopada 2011 r. http://minawetp2.bloog.pl/id,330607290,title,Dojrzec-emocjonalnie,index.html, w końcu doszło do publikacji obiecanej analizy. Wszystkich czekających na nią za opóźnienie serdecznie przepraszam!

 

Analiza ta powstała dzięki Kambuzeli, choć na moją prośbę i dla przykładu współpracy jaką może nawiązać autor tekstu z czytającym go.

Tekst i forma analizy wykonanej przez Kambuzelę nie uległa modyfikacji, choć pierwotnie miałam taki zamiar, ale ze względu na opisy i tłumaczenia w niej zawarte, uznałam że warto ją opublikować w dokładnie takiej formie, chociażby dlatego że mogą one przydać się również i innym.

 

Informacyjnie: (Drukowanymi literami jest napisany pierwotny tekst artykułu opublikowanego na moim blogu dnia 17 czerwca 2011r. Dla zainteresowanych artykuł pod linkiem: http://minawetp2.bloog.pl/id,329823351,title,Proznosc-Kto-jest-bardziej-prozny-kobieta-czy-mezczyzna,index.html

 

Tekst pogrubioną czcionką jest propozycją Kambuzeli, tekst kursywą jest jej wyjaśnieniem dotyczącym danego akapitu.

  

 

 

KTO JEST BARDZIEJ PRÓŻNY KOBIETA CZY MĘŻCZYZNA?  

 

Kambuzela: Czy próżność musi być egoistyczna? lub Czy próżność musi krzywdzić?

 

 

 

PRÓŻNOŚĆ ŚWIADOMIE WYKORZYSTYWANA DO OCENY INNYCH, MOŻE BYĆ GORSZA OD TEJ NOSZONEJ BEZTROSKO „DLA SAMEJ SIEBIE”.

 

Kambuzela: Próżność noszona beztrosko „dla samej siebie” nie jest niczym strasznym, ale zaspokajanie próżności kosztem innego człowieka (sprawia ból) (ew. niszczy) (ew. staje się groźna) (ew. nie jest już taka łagodna) (ew. ma znacznie bardziej nieprzyjemne oblicze)

 

Noszenie próżności nie jest „standardowym zwrotem”, ale gramatycznie jest poprawne, i można to podciągnąć pod skrót myślowy – wszak można obnosić się ze swoją urodą (czyli chełpić się nią), a takie obnoszenie się jest widomą oznaką próżności. Zwrot wydaje mi się sympatyczny i ciekawy, ale mogą się znaleźć komentatorzy z gatunku restrykcyjnych i bez polotu:)..używając tego rodzaju zwrotów nie naruszamy poprawności języka, a nadajemy tekstowi znamię indywidualizmu.

 

 

PONIEWAŻ WIELU Z NAS NIE MA ZIELONEGO POJĘCIA, CZYM JEST W OGÓLE PRÓŻNOŚĆ, WYJAŚNIAM, IŻ JEST TO WYSOKI STOPIEŃ UZALEŻNIENIA OD SWOJEJ WSPANIAŁOŚCI, INACZEJ MÓWIĄC: WYSOKIE MNIEMANIE POŁĄCZONE Z POTRZEBĄ CIĄGŁEJ ADORACJI, UWIELBIENIA, PODZIWU DLA SAMEGO SIEBIE.

CZASEM PRÓŻNOŚĆ MOŻE PRZYBIERAĆ JESZCZE GORSZY OBRAZ TAKIEJ OSOBOWOŚCI TRAKTUJĄC TYM SAMYM WIELE WARTOŚCIOWYCH OSÓB GORZEJ POPRZEZ OCENIANIE ICH ZEWNĘTRZNOŚCI, ALE O TYM JUŻ W DALSZEJ CZĘŚCI ARTYKUŁU.

 

Kambuzela: Człowiek może zaspokajać swoją próżność na różne sposoby – może przesadnie dbać o swój wygląd, może przywiązywać nadmierną wagę do przedmiotów, jakimi się otacza, może doskonalić się wewnętrznie, a wszystko po to, by imponować znajomym, bo ich zazdrość i podziw łechce jego ego. Próżność może jednak przybierać o wiele gorszą postać – człowiek próżny może budować swoją wartość poprzez obniżanie wartości innych ludzi, a także przez traktowanie wyglądu bliskich jako swojej ozdoby.

 

Osobowość dotyczy człowieka, cecha (próżność) nie ma osobowości. Może mieć postać, bo to pojęcie ma również metaforyczne znaczenia. Może mieć wizerunek, obraz, ale tych słów nie można połączyć z „przybiera”. Albo „przybiera postać”, albo „ma wizerunek”, albo „może charakteryzować się…” Poza tym dobrze jest na początku nieco wyraziściej naświetlić temat. Zaś całkowicie wyjątkowo stosuje się wyjaśnienie, że coś będzie poruszone dalej. Takie wyjaśnienie to (nieświadome) przyznanie autora, że nie potrafi tak ułożyć treści, by artykuł był spójną całością, by każda kolejna kwestia wynikała z poprzedniej lub była naturalną kontynuacją.

 

Mi w ostatnim zdaniu nie pasuje użycie słowa „wygląd” traktowanie wyglądu bliskich ponieważ uważam, że sprawa dotyczy nie tylko wyglądu. Jednak ze względu, że akcentujesz właśnie wygląd, a dalej próbujesz „przekierować” zaspokajanie próżności na docenianie cech charakteru, dopisałam to słowo. Co wyjdzie dalej, zobaczymy:)

 

Poniżej dopisałabym dla rozwinięcia tematu 2 podrozdziały:

 

 

 Ja jestem lepszy, bo on jest gorszy?

 

Każdy człowiek pragnie być podziwiany, choć nie każdy się do tego przyznaje nawet przed samym sobą. Jednak tylko część ludzi zabiega o wywołanie podziwu, i właśnie tych nazywamy próżnymi. Wśród nich są tacy, którzy umieją wywołać podziw pokazując swoją wartość, oraz tacy, którzy tego nie potrafią.

 

Niektórzy w takiej sytuacji sięgają do sprawdzonych, ale naprawdę niemiłych środków. Kto z nas nie słyszał o sposobie „na brzydką przyjaciółkę”? Dziewczyna o przeciętnej urodzie przyjaźni się z nieurodziwą, by na jej tle wyglądać lepiej.

 

Można posunąć się o krok dalej – wytykając innym wady (różnego rodzaju, zarówno charakteru, jak i wyglądu) przedstawić siebie w lepszym w porównaniu do nich świetle. 

 

 

  Moja żona / mój mąż świadczy o mnie!

 

Spotyka się też zaspokajanie próżności przez chwalenie się bogatym i przystojnym mężem lub piękną i modnie ubraną żoną. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to może takie złe – jednak kiedy dochodzi do tego, że partner jest krytykowany za każde najmniejsze uchybienie wymaganemu wizerunkowi, zaczyna być uciążliwe i może prowadzić do zniszczenia związku.

 

Dodatkowo nikt nie może czuć się komfortowo, jeśli przez bliską osobę jest traktowany głównie jako ozdoba - piękny przedmiot. A czy nie do tego się to sprowadza?

 

 

 

KIEDYŚ PO PRZEBYTEJ ROZMOWIE ZE ZNAJOMYM NA TEMAT MODY, WYTWORZYŁ SIĘ WE MNIE PEWIEN NIESMAK DOTYCZĄCY SPECYFICZNEGO PATRZENIA MĘŻCZYZN NA PŁEĆ PRZECIWNĄ. MĘŻCZYZNA OCENIAJĄCY DOSŁOWNIE WSZYSTKO, JEST GORSZY NIŻ SAMA CHĘĆ POSIADANIA KOLEJNEJ MAŁO POTRZEBNEJ RZECZY PRZEZ KOBIETĘ. TO NATOMIAST PODKREŚLA JEJ PRÓŻNOŚĆ.

 

Kambuzela: Jak objawia się męska, a jak kobieca próżność?

 

Pewna rozmowa ze znajomym na temat mody wywołała we mnie niesmak dotyczący specyficznego patrzenia mężczyzn na płeć przeciwną. Mężczyzna oceniający w kobiecie dosłownie wszystko jest gorszy niż kobieca chęć posiadania kolejnej mało potrzebnej rzeczy.

 

Rozmowy się nie przebywa, można ją co najwyżej odbyć. Ale „odbyte rozmowy” to patetyczny styl dyplomacji:). Wystarczy, że rozmowa była.
Niesmak też się nie wytwarza, słowo „wytwarza” świadczy o celowości działania. Niesmak zaś powstaje sam, bez naszej woli.
Podkreślanie kobiecej próżności w tym akapicie zaciemnia próżność męską – trudno ją bez dodatkowych wyjaśnień w ogóle dostrzec w mężczyźnie oceniającym kobietę, a podkreślenie kobiecej, która jest powszechnie znana w tej postaci, jeszcze bardziej oddala myśl od tego, że ocenianie kobiety w ogóle może być rozumiane jako próżność męska. Najlepiej pozostawić tu niedomówienie, które się wyjaśni (powinno wyjaśnić) dalej. Można też wyłożyć to łopatologicznie, ale wtedy należy dookreślić, co uważasz za męską, a co za kobiecą próżność.

 

 

 

KAŻDY Z NAS SZUKA IDEAŁU, ALE TAK CZY INACZEJ KOBIETY PATRZĄ NA PANÓW MIMO WSZYSTKO ŁAGODNIEJ I NIE STOSUJĄ AŻ TAK WIELU KRYTERIÓW DO OCENY.

 

Kambuzela: Każdy z nas szuka ideału, ale moim zdaniem kobiety patrzą na panów mimo wszystko łagodniej i nie stosują aż tak wielu kryteriów oceny.

 

Wprowadzając „swoje zdanie” masz więcej luzu – każdy ma prawo mieć jakieś zdanie, i wprawdzie może się mylić, co komentatorzy niechybnie mu zarzucą, ale jednak taki zabieg nie zostanie poddany aż takiej krytyce, jak oświadczanie „prawdy objawionej” – bo tak odbiera się słowa: „tak czy inaczej”.. więc zawsze, tyle że w różny sposób.
Kryterium jest czegoś, a nie do czegoś.. tak więc kryteria (czego?) oceny.

 

 

 

JAK WIDAĆ PŁEĆ MĘSKA NIE TYLKO CHCE POSIADAĆ KOBIETĘ, KTÓRA MA ŁADNĄ BUZIĘ, FIGURĘ, JEST ELEGANCKA I POCIĄGAJĄCA.

 

Kambuzela: Mężczyzna chce nie tylko posiadać kobietę, która ma ładną buzię, figurę, jest elegancka i pociągająca.

 

Należy unikać zwrotów „jak widać”, „wszystkim wiadomo”, „oczywiste jest”. Tego typu sformułowania są narzędziem demagogii:) – nie odwołują się do rzeczowych argumentów, tylko do powszechności występowania, powszechności wiary w coś, powołują się na tzw. społeczny dowód słuszności. Tylko że kiedyś ludzie powszechnie wierzyli, że Ziemia jest płaska:)

 

 

 

PANOWIE OD SWOJEJ WYBRANKI OCZEKUJĄ, ABY BYŁA JESZCZE: DOBRA, MĄDRA, INTELIGENTNA, WYROZUMIAŁA, ABY UMIAŁA GOTOWAĆ, LUBIŁA SPRZATAĆ, ABY PRZY TYM BYŁA MIŁA I SYMPATYCZNA, PODNIECAJĄCA I EROTYCZNA.

 

ALE ŻEBY TEGO BYŁO MAŁO, PRÓŻNOŚĆ MĘŻCZYZN WYRYSOWAŁA KOLEJNE KATEGORIE DO OCEN, TAKIE JAK: DŁUGOŚĆ I STAN PAZNOKCI, WŁOSY, STAN SKÓRY, JEJ NAPIECIE I GŁADKOŚĆ, NAWET OSTATNIO PRZECZYTAŁAM TEKST, KTÓRY MÓWIŁ O ILOŚCI TŁUSZCZU ODKŁADAJĄCEGO SIĘ W CIELE KOBIETY. DO TEGO DODAĆ Z PEWNOŚCIĄ TEŻ MOŻNA, ŻE NA POCZATKU ZNAJOMOŚCI SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ ZWRACAJĄ PANOWIE NA TO, CO DANA PANI MA NA SOBIE I CZY UBIERA SIĘ MODNIE.

 

Kambuzela: A jakby było tego mało, współcześni mężczyźni wymyślają kolejne kategorie oceny, takie jak: długość i stan paznokci, włosów, stan skóry, jej napięcie i gładkość, a ostatnio przeczytałam nawet tekst, który mówił o ilości tłuszczu odkładającego się w ciele kobiety! Do tego można też dodać, że na początku znajomości szczególną uwagę zwracają panowie na to, co dana pani ma na sobie i czy ubiera się modnie. (Możecie się z tym nie zgodzić, ale wynika to z moich obserwacji. Przyznam jednak, że dotyczą one nieco specyficznego środowiska, w jakim się obracam, czyli świata mody, jednak podobne spotykam w Internecie na tyle często, że pozwoliłam sobie na pewne uogólnienie. Chyba nie tylko mężczyźni ze świata mody wypowiadają się w sieci.)

 

Ale żeby… tu nie jest poprawnie, taki zwrot nakazuje część dalszą „Ale żeby coś się stało, to trzeba…”. Tu należy posłużyć się „A jakby tego (co już wymieniłam) było mało…, to mamy..”

 

Dodanie informacji, że to, co się opisuje, nie musi być prawdziwe wszędzie, ale jest prawdziwe w określonym obserwowanym miejscu, z reguły powoduje wyjaśniające komentarze czytelnika, jak jest gdzie indziej, co pozwoli wszystkim na poznanie innych środowisk z nastawieniem, że ludzie i środowiska bywają różni, zamiast ataku na autora, że się nie zna. Oczywiście tego ataku nie wyklucza, wszak autor może być marnym obserwatorem, a czytelnik z natury „wiedzącym lepiej”. Myślę jednak, że taki sposób ujęcia sprawy ogranicza agresję, a komentarze czyni merytorycznymi w większym stopniu, niż uogólnianie i prowokowanie.

 

 

Autor: Kambuzelo, troszkę zmieniam Twoją korektę, bo nie do końca podoba mi się forma tego ciągu wyrazów: (Możecie się z tym nie zgodzić, ale wynika to z moich obserwacji. Przyznam jednak, że dotyczą one nieco specyficznego środowiska, w jakim się obracam, czyli świata mody, jednak podobne spotykam w Internecie na tyle często, że pozwoliłam sobie na pewne uogólnienie. Chyba nie tylko mężczyźni ze świata mody wypowiadają się w sieci).

 Bardziej po mojemu będzie on brzmiał:

 „Wiele osób może się z tym nie zgodzić, ale tak wynika z moich obserwacji. Przyznam jednak, że dotyczą one nieco specyficznego środowiska, w którym moda odgrywa dość ważną rolę. Czytając jednak podobne odczucia innych w sieci, pozwoliłam sobie na pewne uogólnienie”.

 

 

Kambuzela: Więc jak najbardziej tak może brzmieć.. to znaczy z wyjątkiem "czytania odczuć". To mi źle brzmi... przyznam, że nie jest niezgodne z gramatyką, jednak w jakiś sposób "nie pasuje". Ja bym napisała: "Odczytując (lub odnajdując) jednak podobne odczucia w wypowiedziach innych w sieci...." 

 

Autor: A więc wybieram :) „Odnajdując jednak podobne odczucia innych w sieci, pozwoliłam sobie na pewne uogólnienie”.

 

 

 

A MÓWI SIĘ O TYM, ŻE KOBIETY TO MISTRZYNIE W PRÓŻNOŚCI.

  

Kambuzela: A mówi się, że to kobiety są mistrzyniami próżności.

  

Zaimków używamy, aby zastąpić rzeczownik i inne części mowy, by ich nie powtarzać w zdaniu. Jednak nie powinno to zmieniać się w używanie zaimków w nadmiarze, bo tekst upstrzony nimi przestaje być czasem nawet czytelny, po kilkukrotnym użyciu blisko siebie <to, tamto, tamtego, tego> zaczynamy mieć wątpliwości, co „tym czymś” właściwie jest:). Tu akurat takie niebezpieczeństwo nie zachodzi, ale z drugiej strony zaimek <o tym> wcale nie jest potrzebny, a w takich przypadkach też lepiej ich unikać, stosując regułę ekonomii formułowania myśli (używać tyle i tylko tyle słów, ile potrzeba dla jednoznacznego i jasnego przekazu informacji).

 

 

 

OWSZEM KOBIETY DUŻĄ WAGĘ PRZYWIĄZUJĄ DO SWOJEGO WYGLĄDU, LUBIĄ NAJLEPIEJ CODZIENNIE KUPOWAĆ SOBIE UBRANIA, TOREBKI. SZÓSTA PARA BUTÓW TEŻ NIE STANOWI DLA NICH ŻADNEGO PROBLEMU, BO ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ POWÓD, ABY JE KUPIĆ, TO SAMO KOSMETYKI.

 

Kambuzela: Owszem, kobiety przywiązują dużą wagę do swojego wyglądu, chciałyby nawet codziennie kupować sobie ubrania czy torebki. Szósta para butów też nie stanowi dla nich żadnego problemu, bo zawsze znajdzie się powód, aby je kupić, tak samo kosmetyki.

 

 

 

NIEKTÓRE Z PAŃ NAWET CORAZ CZĘŚCIEJ KORZYSTAJĄ Z DROBNYCH KOREKT PLASTYCZNYCH CIAŁA, ABY CZUĆ SIĘ BARDZIEJ ATRAKCYJNE.

 

 NAWET OSTATNIO SAMA NAMAWIAŁAM SWOJĄ KOLEŻANKĘ DO POPRAWIENIA SOBIE URODY WŁAŚNIE W TAKI SPOSÓB. DLACZEGO NIE, SKORO TO MOGŁOBY PODNIEŚĆ JEJ ATRAKCYJNOŚĆ, A TYM SAMYM POMÓC W ZNALEZIENIU PARTNERA? PRZECIEŻ WIADOMO, ŻE SAMOTNOŚĆ JEST SMUTNA.

 

Kambuzela: Niektóre panie coraz częściej korzystają z drobnych korekt plastycznych ciała, aby poczuć się atrakcyjniejszymi. Nawet ostatnio sama namawiałam swoją koleżankę do poprawienia sobie urody właśnie w taki sposób. Dlaczego nie, skoro to mogłoby podnieść jej atrakcyjność, a tym samym pomóc w znalezieniu partnera? Przecież wiadomo, że samotność jest smutna.

 

 Nie warto dzielić na 2 akapity, ta sama myśl. Powtarzanie tego samego słowa (nawet) zdanie po zdaniu to szkolny błąd, trzeba zastępować słowa ich synonimami, a czasem, jak tu, warto po prostu wyrzucić, bo jak to z przesadą bywa, czasem zamiast wzmocnić, osłabia albo ośmiesza.

 

 

 

OCZYWIŚCIE NIE TYLKO DLA SIEBIE TO ROBIĄ, BO PRZECIEŻ WIADOMO, ŻE KAŻDA KOBIETA CHCE PODOBAĆ SIĘ MĘŻCZYZNOM, ALE JAK WIDAĆ TO IM JUŻ NIE WYSTARCZA.

 

Kambuzela: Jednak czy dbałość kobiet o atrakcyjność zawsze jest oznaką próżności?

 

Oczywiście nie! Przecież charakterystycznym elementem próżności jest uwielbienie siebie. Kobiety zachwycające się sobą są próżne, ale część płci pięknej stroi się i upiększa nie tylko dla podziwu siebie. Wiadomo, że prawie każda kobieta chce podobać się mężczyznom, ale nie tylko, aby być adorowaną, ale też dlatego, by po prostu założyć rodzinę.

 

Dla nawiązania wydaje mi się właściwe postawić pytanie o próżność – akapit mówi o „poprawianiu urody” dla podobania się mężczyznom, ale podobać się kobieta może chcieć właśnie dla zaspokojenia próżności, Ty zaś chcesz wykazać, że ma także inne cele.

 

 

 

ŚMIESZNIE TO WYGLĄDA, ALE PRAWDA JEST TAKA, ŻE WYGLĄD I POWIERZCHOWNOŚĆ TO DLA PANÓW PODSTAWOWA OCENA DO WPISANIA SIĘ NA LISTĘ OCZEKUJĄCYCH. TAK CZY INACZEJ CORAZ TRUDNIEJ JEST IM DOGODZIĆ. W ZWIĄZKU Z TYM TA OCENA WSZYSTKICH SZCZEGÓŁÓW W KOBIECYM WYGLĄDZIE PRZEZ MĘŻCZYZNĘ DAŁA MI PRAWO DO TEGO, ABY STWIERDZIĆ, IŻ PRÓŻNOŚĆ MĘSKA JEST DUŻO WIĘKSZA I GORSZA NIŻ PRÓŻNOŚĆ KOBIECA.

 

 Kambuzela: Śmiesznie to wygląda, ale prawda jest taka, że powierzchowność kobiety to dla wielu panów podstawowa ocena do wpisania się na „listę oczekujących”, a w dodatku mężczyźni mają coraz większe wymagania i coraz trudniej jest im dogodzić.

 

Ocenianie przez mężczyzn tylu szczegółów w kobiecym wyglądzie pozwala mi postawić tezę, że próżność męska jest dużo większa i gorsza niż kobieca. Sądzę, że pragnienie posiadania pięknej w każdym szczególe i doskonale ubranej parterki służy właśnie zaspokajaniu męskiej próżności.

 

 

 

OCZYWIŚCIE NIE ODNOSI SIĘ TO DO WSZYSTKICH PANÓW, ZAWSZE W KAŻDEJ GRUPIE OSÓB ZNAJDĄ SIĘ WYJĄTKI, ALE TA ROZMOWA I MOJA OBSERWACJA MĘŻCZYZN NIE DAJE MI WĄTPLIWOŚCI, ŻE JEST INACZEJ.

 

Kambuzela: Oczywiście nie odnosi się to do wszystkich panów, ale rozmowa ze znajomym i moja obserwacja mężczyzn w realu i w sieci pozwala mi sądzić, że to szerokie zjawisko.

 

Zmiana akcentu – myślę że to szerokie zjawisko, mam na to argumenty w postaci swoich obserwacji to nie jest to samo, że taka jest znacząca większość i wyłamują się tylko wyjątki. A przy tym nie rezygnujesz z tezy, że jest ich wielu. Wielu to jednak nie większość (tym bardziej że potocznie większość nie odbiera się jako nieco powyżej połowy, ale raczej jako prawie wszyscy).

 

 

 

I CHOĆ WIERZĄC W TO, ŻE SĄ NIELICZNI PANOWIE, KTÓRZY POTRAFIĄ W ODPOWIEDNI SPOSÓB MYŚLEĆ, CZUĆ I PATRZEĆ NA KOBIETĘ NIE DOSZUKUJĄC SIĘ W JEJ GARDEROBIE „MODNYCH SZABLONÓW”, TO I TAK JESTEM ZDZIWIONA I ROZCZAROWANA ICH TAK SZCZEGÓŁOWYM ANALIZOWANIEM I OCENIANIEM OBIEKTU, KTÓRY STOI PRZED NIMI. AŻ CHCIAŁOBY SIĘ TU PORUSZYĆ TEŻ TEMAT SEKSOWNEJ BIELIZNY, PRZECIEŻ MĘŻCZYZNI UWIELBIAJĄ JĄ OGLĄDAĆ NA CIELE KOBIETY.

 

Kambuzela: Wierzę wprawdzie, że są panowie, którzy potrafią w odpowiedni sposób myśleć, czuć i patrzeć na kobietę, nie doszukując się w jej garderobie "modnych szablonów", mimo to jestem zdziwiona i rozczarowana tak szczegółowym analizowaniem i ocenianiem przez mężczyzn obiektu, który stoi przed nimi. Aż chciałoby się tu poruszyć też temat seksownej bielizny, przecież mężczyźni uwielbiają ją oglądać na ciele kobiety.

 

 Nadal łagodzę stanowisko dotyczące ilości krytykowanych. Bez możliwości podpierania się jakimiś konkretami, lepiej pozostawić liczebniki <nieliczni> w spokoju.

 

 Druga rzecz, w tym akapicie właśnie gubisz się w zaimkach. Jest tu kobieta i jej bielizna, to łatwe. Ale są też nieliczni panowie, którzy potrafią, oraz panowie, którzy szczegółowo oceniają obiekt (określeni zaimkiem „ich”). Z konstrukcji zdania wynika, że to ci sami panowie, więc ci nieliczni dobrzy i tak oceniają szczegółowo i Cię rozczarowują. Czy właśnie o to chodziło, czy może jednak chciałaś tu opozycji nielicznych dobrych i licznych innych oceniających szczegółowo obiekty? Bo niestety to drugie nie wyszło, właśnie przez wprowadzenie zaimka zamiast drugich panów. Zaimek odwołuje się do tego, co było powiedziane wcześniej, inaczej nie wiemy, czego dotyczy.

 

 

TO, ŻE MĘŻCZYZNA RZADKO KIEDY SPRAWIA TAKI PODARUNEK SWOJEJ WYBRANCE, NIE OZNACZA, ŻE NIE MARZY O TYM, ABY TAKĄ WŁAŚNIE BIELIZNĘ OGLĄDAĆ NA CIELE SWOJEJ KOBIETY, A DLACZEGO JEJ NIE KUPUJE?

 

 Kambuzela: Czy seksowna bielizna ma coś wspólnego z próżnością mężczyzn?

 

To, że mężczyzna rzadko kiedy sprawia taki podarunek swojej wybrance, nie oznacza, że nie marzy o tym, aby taką właśnie bieliznę oglądać na ciele swojej kobiety. Dlaczego więc jej nie kupuje?

 

 Zdania złożone świadczą o dojrzałości warsztatowej. Język polski dopuszcza zdania wielokrotnie złożone, ale trzeba pamiętać o tym, że im zdanie dłuższe, im więcej zawiera dygresji, dopowiedzeń, tym trudniejsze jest w odbiorze, szczególnie szybkim czytaniu prasy. Dlatego trzeba to umiejętnie wypośrodkować. W powyższym oddzieliłam pytanie, bo nie ma żadnego dobrego powodu, by stanowiło część zdania złożonego.

 

 

 

BO BOI SIĘ SWOJEJ PRÓŻNOŚCI? WSTYDZI SIĘ JĄ KUPOWAĆ? SZKODA MU NA NIĄ PIENIĘDZY?

DLA SWOJEGO SPOKOJU WEWNĘTRZNEGO MĘŻCZYZNA PRZERZUCI SWOJĄ PRÓŻNOŚĆ NA BARKI KOBIETY I KOBIETA NIE CZEKAJĄC NA TEN ICH WYCZYN SAMA SOBIE JĄ KUPI I TYM ZWIĘKSZY SWÓJ PROCENT PRÓŻNOŚCI PRZEZ UKRYTĄ PRÓŻNOŚĆ MĘSKĄ.

 

 Kambuzela: Czy można powiedzieć, że skoro dba o powierzchowność kobiety, która ma być jego ozdobą i której mają mu zazdrościć inni, to analogicznie powinien dbać o to, żeby miała seksowną bieliznę? Czy ukryta pod ubraniem seksowna bielizna może być podziwiana przez innych? Bo jeśli nie, to w jaki sposób ma taka bielizna zaspokoić próżność męską?

 

Czy można się pokusić o tezę, że sama świadomość doskonałości tego, co niewidoczne dla innych, zaspokaja poczucie męskiej próżności? Myślę, że w pewnych przypadkach tak jest. Ale może być też tak, że pan wstydzi się ją kupować albo szkoda mu na nią pieniędzy.

 

Wprowadzając nowy element (seksowna bielizna), dobrze jest go omówić nieco szerzej, przybliżyć czytelnikowi tok myślenia. Pokazać, że może być tak, a może inaczej, określić swoje stanowisko.. wtedy dyskusja w komentarzach może być bardziej ukierunkowana, a przede wszystkim mniej ataku na autora, bo autor sam powątpiewa, szuka odpowiedzi.

 

 

 

DLACZEGO KOBIETOM WYSTARCZY, JAK MĘŻCZYZNA BĘDZIE DOBRY I INTELIGENTNY? RESZTA TO DODATEK PRZYDATNY, ALE I CZASEM DLA NICH NIEPOTRZEBNY?

 

Kambuzela: Kobietom, które znam, wystarczy, by mężczyzna był dobry i inteligentny, wyrozumiały i czuły, ciepły i opiekuńczy. Jednak już jego uroda czy marka butów nie ma dużego znaczenia, jest tylko przydatnym dodatkiem, z którego można bez bólu zrezygnować.

 

Prawda jest moim zdaniem taka, że kobiety są niesamowicie wymagające:).. pod względem pożądanych cech psychicznych wybranka, ale też i jego ubioru. Dlatego stawiając taką tezę, spotkasz się z wieloma komentarzami zaprzeczającymi. Częściowo wynika to z tego, że są kobiety tak samo próżne i pragnące doskonałości partnera w każdym calu, a po drugie dlatego, że to, co przeciętna kobieta uważa za wystarczające w stroju mężczyzny, i w jej pojęciu nie jest to żadnym wymaganiem, ze strony męskiej jest już strasznym naciskiem. On chce wyblakłej flanelowej koszuli, starego swetra i dżinsów z zeszłego sezonu. I każde odstępstwo potraktuje jako nieuzasadnione wymagania i babskie fanaberie.

 

 

 

CZYM TAK NAPRAWDĘ JEST PRÓŻNOŚĆ? PROCESEM, W KTÓRYM ROŚNIE SAMOZADOWOLENIE?

 

Kambuzela: Zaspokajając swoją próżność można skrzywdzić ukochanego człowieka

 

Podtytuł tego rozdziału musi nawiązać do tematu głównego, ponieważ kończysz już rozważania, zbliżamy się do podsumowań. Nie ma potrzeby definiować tu próżności samej w sobie, więc nie ma sensu pytać, czym próżność jest naprawdę. Położenie nacisku na to, że próżność w ogóle jest tylko krzywdzeniem, jest nieprawdą. To tylko te przypadki, które właśnie chcesz napiętnować.

 

 

 

TAK, ALE NIE TYLKO JAK WIDAĆ! PRÓŻNOŚĆ TO TEŻ PEWNEGO RODZAJU OCENIANIE, PRZEDKŁADANIE TEGO, CO ISTOTNE DO RZECZY ZUPEŁNIE BEZWARTOŚCIOWYCH. BO PRÓŻNOŚĆ JEST CZYNNIKIEM, KTÓRY DZIAŁA INTENSYWNIE NA NASZĄ PSYCHIKĘ, NASZE ZMYSŁY, NASZĄ CHĘĆ POSIADANIA RÓŻNYCH RZECZY A NAWET OSÓB, NIE TYLKO MOŻE NIEŚĆ ZA SOBĄ SAMOZADOWOLENIE, ALE RÓWNIEŻ I COŚ ZŁEGO, CZASEM WYRZĄDZA KRZYWDĘ INNYM.

 

 MYŚLĘ, ŻE NALEŻY O TYM PAMIĘTAĆ, ABY NIE ZAGUBIĆ SIĘ W TEJ SWOJEJ PRÓŻNOŚCI, ABY NIE ZATRACAĆ SIĘ W NIEJ NA TYLE GŁUPIO KRZYWDZĄC INNYCH, WARTO PRZEKIEROWYWAĆ JĄ TYLKO NA POZYTYWNE ASPEKTY.

 

DZISIEJSZY DYLEMAT JEST PRZYKŁADEM TEGO, ŻE PRÓŻNOŚĆ JEST WSZĘDZIE, NAWET SOBIE SAMI NIE ZDAJEMY SPRAWY Z TEGO JAK BARDZO JĄ WIDAĆ. A TO, KTO JEST BARDZIEJ PRÓŻNY? ZOSTAWIAM TO KAŻDEMU DO WŁASNEJ OCENY.

 

I APEL DO PANÓW. ZASTANÓWCIE SIĘ CZASEM NAD TYM CZY NIE LEPIEJ NA TAKIM SPOTKANIU POPATRZEĆ SOBIE GŁĘBOKO W OCZY, POTRZYMAĆ ZA DŁOŃ, WYSŁAĆ CZUŁY UŚMIECH KOBIECIE, KTÓRA SIEDZI NAPRZECIWKO, NIŻ ZWRACAĆ UWAGĘ NA TO, JAKIE MA NA SOBIE NA PRZYKŁAD BUTY.

 

Kambuzela: Próżność jest powszechna. Przybiera różną postać. Można ją zaspokoić dbając przesadnie o swój wygląd, otaczając się przedmiotami wywołującymi podziw innych, a jeszcze lepiej doskonaląc swoje umiejętności, dzięki którym będzie się podziwianym i chwalonym.

 

Można jednak robić to inaczej, traktując osoby bliskie jako swoją ozdobę. Można też pomniejszać wartość innych udzielając rad w rzeczywistości krytykujących ich wygląd po to jedynie, by znaleźć potwierdzenie swojej wyższości, doskonałej znajomości tematu i usłyszeć „masz rację, poradzę się ciebie następnym razem”. 

 

Myślę, że należy o tym pamiętać, aby nie zagubić się w zaspokajaniu swojej próżności, nie przedkładać pozornych wartości nad prawdziwe krzywdząc innych, nawet tych bliskich sobie.

 

Byłoby pięknie, gdyby próżny człowiek potrafił uzyskać zadowolenie i poczuł się atrakcyjny nie poprzez zaimponowanie swoją dogłębną wiedzą na przykład na temat aktualnej mody użytą w celu wykazania partnerce, jak źle ona się ubrała, ale przez umiejętność wynajdywania wartości w człowieku, któremu pragnie zaimponować. Mógłby na przykład pomyśleć: Wiem wszystko na temat mody i widzę, że dziewczyna kiepsko się dziś ubrała, ale czy to naprawdę ważne? Jestem na tyle wspaniały, że dostrzegam w niej inne wartości, umiem jej o tym powiedzieć i sprawić tym przyjemność.

 

Powiedzcie sami, czy uznacie za wspanialszego tego człowieka, który wszystko wie, czy też tego, który umie zadbać o wasze dobre samopoczucie? Którego będziecie podziwiać?

 

Jestem kobietą… więc apel kieruję do panów. Zastanówcie się czasem nad tym, czy nie lepiej na spotkaniu popatrzeć sobie głęboko w oczy, potrzymać za dłoń, wysłać czuły uśmiech kobiecie, która siedzi naprzeciwko, niż zwracać uwagę na to, jakie ma na sobie na przykład buty. Sądzę, że właśnie w ten sposób wzbudzicie jej podziw, a przy okazji i inne ciepłe uczucia:)

 

Dla wybrzmienia głównej tezy wydaje mi się konieczne opisanie tego dokładniej i jaśniej niż to zostało opisane pierwotnie. Wiedząc z korespondencji, dlaczego tak to ujęłaś wcześniej, pozwoliłam sobie opisać to na przykładach w proponowanej końcówce artykułu

 

Myślę, biorąc pod uwagę sposób czytania tekstu, że dobrze jest w zakończeniu napisać więcej niż mniej na najważniejszy temat.. czytelnik rozważając wszelkie aspekty próżności mógł stracić z oczu ten najważniejszy, krzywdzenie innych. Dlatego mocniejsze zakończenie moim zdaniem jest lepsze, niż nieokreślone „kierowanie próżności na pozytywne aspekty”.. szczególnie, że nie wiadomo czego. Aspekty dobrego postępowania? W ogóle postępowania?

 

Pamiętajmy, że próżność to dość trudny temat, nie każdy jest w stanie dokładnie sprecyzować czym ona jest … jaką postać może przybierać w naszej codzienności.

 

 

Dyskusje na ten temat zawsze będą polemiczne, bo na ile coś jest możliwe, co jest czymś dokładnie, jakie objawy wskazują na próżność i czy da się to tak prosto zdefiniować? Chyba nie … jak wiele spraw związanych ze złożonością człowieka w ogóle, i z tym, że wiele cech się łączy i wpływa na siebie. Jedna osoba może stwierdzić, że tacy faceci, o których wspomniałaś w swoim artykule, nie wielbią wcale kobiety, skoro zwracają uwagę na jej powierzchowność i potrafią boleśnie skrytykować w tak mało ważnej sprawie, a ja im bardziej się w to zagłębiam uważam, że w pojęciu takich mężczyzn mogą oni przecież nie tylko chełpić się własną wiedzą i pragnąć podziwu, ale uważać, że pomaganie takiej kobiecie, zwracanie jej uwagi na wygląd jest dążeniem do jej doskonałości. Schematy są proste, ale człowiek i jego różne zachowania i pragnienia proste nie są, a w dodatku każdy przypadek jest w jakiś sposób inny.

 

 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Takim sposobem udało nam się dotrzeć do końca tego niecodziennego, dość długiego ale jakże wartościowego artykułu.

 

Cóż, my ludzie nigdy nie wiemy, co i kiedy, oraz w jaki sposób połączy nas z drugim człowiekiem. Czasem zwyczajnie zamiast się atakować, spróbujmy sprawić sobie przyjemność, uśmiechem i zrozumieniem.

 

 Wielkie podziękowania dla Kambuzeli za wykonanie tak wielkiej, pięknej jak dla mnie, imponującej pracy.

Choć ta analiza pokazuje wiele moich błędów, uważam że jest fajna, bo dzięki niej mogłam zauważyć coś czego wcześniej nie widziałam.

Sebastian i Tobie oczywiście jeszcze raz podziękowania za stworzenie pod artykuł uroczego rysunku :)

 

I na koniec kilka przydatnych informacji :)

 

   

 

 

 

 

 kontakt:

minawetp@wp.pl

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  3 328 260  

O moim bloogu

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem...

więcej...

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem mojego życia. Wszystkie są pewnym przekazem mnie samej, albo powstały by po prostu istnieć! Do wpisów serdecznie zapraszam.

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 3328260

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

...TWÓRCZE OPOWIADANIA

...ZBIORY TWORÓW MOJEGO AUTORSTWA

AUDIOBOOKI MINA WETP

BLOG KONKURS

BLOG ROKU 2012

FILMY PRODUKCJI MINA WETP

Korzystam

MOJE WIERSZE NA MP3

NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY

NOWE ARTYKUŁY

Odwiedzane

POMOC INNYM

Powiązane bloogi

ULUBIONE ARTYKUŁY INNYCH

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:


Darmowe fotoblogi