Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 990 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
STATYSTYKI GOOGLE -
1 313 827

Zdjęcia w galeriach.


Recenzja do wiersza "SKOMPLIKOWANA NATURA"

czwartek, 31 maja 2012 11:01

 

Uwaga: Wyjaśniam co oznacza tekst.

Zwykłym tekstem jest napisana analiza fachowca poezji.

Pogrubiony tekst – to moje wyjaśnienia dla recenzenta oceniającego wiersz.

 

 

…………………………………………..

 

Recenzent "SPSH"

 

Mój proces oceniania poezji przebiega zazwyczaj w tej kolejności: forma (rym, rytm, dobór słownictwa, układ, interpunkcja, inne – w tym staranność wykonania), treść (pomysł wiersza, realizacja w praktyce, wewnętrzna spójność myśli i obrazów, kontrola nad całością utworu, błędy merytoryczne i merytoryczno-językowe, inne – w tym ewentualnie propozycje całościowych poprawek), ogólna ocena (wrażenie czytelnika po lekturze, moja osobista ocena, uwagi). To wszystko, jak sądzę, jeśli chodzi o wstęp i już przechodzę do sedna.

 

Skomplikowana natura

 

W rymie jest potencjał. Widać poszukiwanie rymu niedokładnego, nieoczywistego. emocji-kości, wyboista-ściska – niezłe, odpowiedzi-wierzyć, stojąc-niepokoju – bardzo dobre. Ale co z tego, gdy już w drugiej zwrotce czytelnik trafia na coś prawie niedopuszczalnego. Rymowanie dwóch takich samych wyrazów może ujść płazem tylko w większych utworach, w poematach epickich, najlepiej w poezji śpiewanej ( pewnie, dlatego że ja gram swoje wiersze tak to czuję …). Nigdy w poezji lirycznej. Tutaj mamy mało słów, człowiek zmuszony jest do zastanowienia, a jego skupiony, oczekujący subtelności umysł trafia na żelbetonową ścianę takiego rymu. Co gorsza w niezręcznym zdaniu, ale o tym później.

Układ rymów – abcb – ok.

Rytm.

  • W pierwszej strofie 3. wers – załamanie rytmu byłoby doskonałe i wyglądało na zamierzone (mające oddawać to nagłe zamrożenie, zatrzymanie rytmu wiersza), gdyby nie proste potknięcia w następnych zwrotkach.
  • Strofa 2. – swoim zamiast swym i już rytm jest lepszy. ( Dla mnie „swym” odnosi się o słowie na języku, natomiast „swoim” to już tak jak bym coś na nim jadła, a tu chodzi o słowa wymawiane na języku.)
  • Strofa 3. – Albo nie chce w nie wierzyć – rytm lepszy i uniknięcie niezręcznego nie-nie obok siebie. (Ok)
  • Strofa 4. – ostatni wers zaczyna się od nieakcentowanego i i źle się to czyta (w pozostałych strofach też są nieakcentowane pierwsze sylaby, ale nigdy nie są samotne – w 1. dwie lub trzy, zależy jak się przeczyta, w 2. dwie, w 3. dwie lub trzy znów). Kłuje wciąż w swym niepokoju – rytm jest lepszy, sens niezmieniony, a dodatkowo mamy wciąż, które jest kolejnym (po nigdy, często i nieustannie) znakiem, że sytuacja nie jest chwilowa (ale o tym znów później). (Nie mogę tego zmienić, dlatego że nie słyszę wtedy tzw. swojej linii melodycznej w powiązaniu z innymi wersami.)
  • Strofa 5. – już nie będę pisał, co się źle czyta, a podam swoją wersję:

To nie jest prosta natura

lecz mocno wyboista (zmieniła, na „lecz także” ze względu na skomplikowaną budowę w rysunku.)

Tak trudno nam ją zrozumieć

a jednak za serce ściska

I jest lepiej. To tylko moja propozycja na szybko, na pewno można jeszcze to wygładzić. W ostatnim wersie małe załamanie rytmu wywołane przez usunięcie nas (dla uniknięcia powtórzenia) bez wstawienia innego słowa, jak zrobiłem w wersach 1. i 3., broni się ze względu na treść – mowa o tym, że serce się ściska, a czytającemu załamuje się rytm i w związku z tym głos – nie pozwalamy – dramatycznej przecież – końcówce potoczyć się zbyt gładko.

Wygląda to tak, jakby autorka za mało razy czytała swoje wiersze, a trzeba, bo właśnie wtedy zaczyna się widzieć takie rzeczy. Poeta musi być człowiekiem w odpowiedniej mierze próżnym, musi lubić czytać własne dzieła, bo inaczej one na tym tracą – pańskie oko konia tuczy..

Dobór słownictwa zrobimy za chwilę.

Interpunkcja – sprawa autora, byleby był konsekwentny. Jeśli jest naprawdę dobry i ekstrawagancki, może być konsekwentnie niekonsekwentny. W związku z tym tylko dwie uwagi. Co robi ten przecinek w s.3. w.4.? Skoro to ma być, jak słyszałem, poezja prosta, poezja prymitywistyczna, to dlaczego nie pozostawić normalnej interpunkcji albo nie zrezygnować z niej w ogóle?

Ogólnie forma do popoprawiania tu i tam, do przemyślenia może. Warto by też zmienić czcionkę (o tym przy drugim wierszu).

 

Pomysł wiersza – rysunek i jego rozwinięcie, jego interpretacja, jego – nie wiem – jakieś odbicie przedstawione inną formą twórczości? Może być jako pomysł, ale jest jedno ale. Całość musi coś czytelnikowi dawać. Trzeba mu pokazać coś, czego nie widział. Coś, co widział, ale w innym świetle. Trzeba go zaskoczyć, skłonić do myślenia, wytrącić z równowagi. On nie może przejść nad tym gładko do porządku dziennego.

A jak to wygląda tutaj? Jeśli chodzi o związek utworu z grafiką – widoczny jest tylko w s.4. W s.5. Natura nazwana jest wyboistą – tylko dla rymu? ( Nie, choć podpasowało mi idealnie do rymu, kobieta jak wiadomo tu i ówdzie ma figurę naturalnie wyboistą, stąd te skojarzenie.) Bo na rysunku ona nie jest wyboista – raczej kanciasta, ostra, groźna…? (To nie tapeta, ona jest kraciasta tak jak jej natura, myśli inaczej niż mówi, wszystko robi na przekór. W zasadzie ten wiersz jest o mnie, choć wiele wspólnych cech kobiet można podpiąć do tego tekstu i obrazka.) KobietaOd biedy może być i wyboista, ale nie ma to związku z rysunkiem. (Ależ z rysunkiem mieć nie musi, rysunek przedstawia charakter, myśli i skojarzenia z kobiecym zachowaniem nawet w innych stworzeniach naszej ziemi. Odbiorca ma myśleć, ma wysilić swoją wyobraźnię na tyle, aby łączyć fakty, opis wskazuje przecież na postać kobiety.) Za mało tych związków. Ja nie mam na myśli, żebyś opisywała, co tam widać, ale żeby w tekście były tu i tam rozproszone aluzje – niech coś się odnosi do tej kraciastej spódnicy czy skrzydła, może do tego diamentu(?) w tle, do tej róży(?) na przedramieniu – niech to będzie jakoś obecne, niech to ma w wierszu jakieś znaczenie, jakąś wymowę. (Kwiat to symbol piękna i zapachu, kobiety uwielbiają kwiaty i perfumy, uwielbiają również biżuterię. Ich skomplikowana natura ma kształty w środku skrzyżowane w rozmaity sposób, tworząc w sobie przeciwności, mówi nie a myśli tak, mówi tak a myśli nie, to nie obraz kobiety, ale jej zachowań i myśli.)

A czy to porusza, wstrząsa? Rysunek surrealistyczny – wiele było lepszych i bardziej odrealnionych. ( Rysunek nie ma być straszny, on ma być piękny w swej brzydocie, piękny w swej różnorodności, piękny w swej skomplikowanej budowie, bo taka jest kobieta. On ma nie straszyć, ale zastanawiać, dlaczego ona ma na nim właśnie takie dłonie?! Dlaczego ona ma takie stopy?! ) Wiersz – niestety nie mówi o niczym, więc wstrząsnąć nie może. (Wiersz mówi o skomplikowanej naturze kobiety, która nie potrafi usiedzieć w miejscu, która ma milion myśli na minutę, która szuka wiecznie odpowiedzi na wszystkie nowo powstałe w jej głowie pytania. Ona pędzi myślami przed siebie, szuka czegoś, choć czasem stoi w miejscu. Czasem boi się i kłuje w swym strachu przed bólem, przed innymi, którzy jej nawet nie próbują zrozumieć, ale to wszystko. Ten wiersz i rysunek jest bardziej skierowane na odbiór jej myśli i emocji.) Mamy jakąś Naturę, której nie znamy za dobrze, która nas zamraża czasem, rozmawiamy z nią, ale się nie rozumiemy za bardzo, ona za czymś goni, znajduje nie to, co sobie wyobrażała, następuje (Ona jest inna, ona jest skryta, ona jest tajemnicza, ona wywołuje w nas dreszcz emocji, odpycha swoją niepewnością,  jej wątpliwości potrafią odsunąć innych ze strachu, że jest zbyt silna, że może być niebezpieczna, odsuwa, bo nie wiemy, co myśli, jakie ma naprawdę zamiary, zaraża sobą tak mocno, że rozrywa w nas kości, nie po barbarzyńsku, ale inaczej to w przenośni. Krew to nie ból, tylko życie, uczucie, miłość, pożądanie, namiętność, to spójność, to stworzenie czegoś nowego z ciał, to uzależnienie.) s.4., w której faktycznie jest treść, jest rękawica rzucona czytelnikowi, no i jest wyboista, ale za serce ściska.

Ale kto? Jak ona wygląda? Czy ma te kolce na wierzchu czy w środku? Dlaczego taka jest? Co mi zrobiła? Co mi powiedziała, a potem udawała, że nie mówiła? (Ona jest skomplikowana, piękna i dobra, nie ma kolców ani w środku ani na zewnątrz. Taka jest jej natura, jej dusza jest nieodgadniona. Rozmawia, ale nie zawsze mówi Ci prawdę, nie zawsze potrafi powiedzieć coś jasno i wyraźnie, czasem rani, ale tego nie chce, bardziej chce abyś Ty myślał i rozumiał ją bez tych dodatkowych wyjaśnień. Potrafi mówić o czymś szybko i wyraźnie a później o tym zapomina, bo pędzi dalej swoimi myślami, goni za potrzebą ducha, ty jej nie rozumiesz, bo jesteś zbyt prosty. Kobiety często mówią coś niby przypadkowo a potem udają, że tego w ogóle nie mówiły, taka jest ich natura.) Co mam z nią zrobić? Mam ją zmienić?

( Masz ją kochać, wielbić i ciągle poznawać od nowa, nie rozumiesz jej, bo ciągle nie wiesz, o czym tak naprawdę myśli, o czym marzy, czego chce, boisz się, że może być do wszystkiego zdolna, boisz się ją stracić.)

A może stać się taki sam? To moja natura czy jakaś inna? Co nas łączy? Konkrety! Obrazy! Niech ja to zobaczę. Niech się przerażę. Niech jej pożałuję. Niech ją znienawidzę. Niech mnie od niej odrzuci. Niech ją pokocham. Niech ją naprawdę zrozumiem. (Nie zrozumiesz jej i nie zrozumiesz, właśnie o to chodzi, ale nie możesz bez niej żyć, bo rozrywa w tobie kości, to nic złego, to przyjemność, która czasem oparta na bólu jest namiętnością do nieskończoności, Ty tez chcesz jej rozrywać kości…) A ja przeczytałem i nic nie poczułem. Nie dowiedziałem się, czy myśli, żeby mnie zmrozić, czy tylko tak wychodzi. ( Ale kobieta i mrozi i rozmraża, zależy jaki ma nastrój, a że jest często zmienna, to jej zmienność nie przypadek, od śmiechu po płacz, od przyjemności po ból i na odwrót, tylko po to, aby czuć mocno i intensywnie wszystko. )Czy wychodzi tak, bo ona jest zimna, czy dlatego, że ja jestem podatny na zimno? Itd. (Ona nie jest zimna, Ty zwyczajnie nie potrafisz rozszyfrować, jaka ona tak naprawdę jest. Ona jest zmienna.)

A teraz po kolei z tekstem:

  • S.1.w.1. – ok.
  • S.1.w.2. – ok.
  • S.1.w.3. – ok. + jest jeden konkret.
  • S.1.w.4. – dlaczego rozrywa kości? Akurat rozrywa kości, a nie sprawia, że włosy nam się jeżą, że serce pęka. To nie jest odczucie jasne dla czytelnika. Zamrozić można i w przenośni i w rzeczywistości, pasuje do rysunku, pasuje do złej natury, ale też do natury przeklętej nie z własnej winy, do czarodziejki może, jest niejednoznaczne, ale rozerwanie kości? W rzeczywistości – czemu nie, ale będzie mnóstwo krwi, obraz będzie jednoznacznie negatywny, barbarzyński. Nie podoba mi się to stwierdzenie. ( To już wyjaśniłam wyżej.)

 

  • S.2.w.1. – ok.
  • S.2.w.2. – bardzo dziwny – to nic nie znaczy, to są puste słowa – opisz ten język, daj mu jakąś cechę – niech będzie skrzeczący, wężowy, nieludzki – a nie dziwny – wtedy czytelnik będzie musiał uruchomić inne obszary mózgu, będzie mógł sobie coś wyobrazić.

(Ona mówi nie głosem skrzeczącym, ona mówi głosem dziwnym, bo nie rozumiesz go, to tak jak nowy jakiś język, wzięty z jakiegoś dziwnego słownika, nie znasz go, nikt go nie zna, właśnie o to chodzi, że on jest dziwny. Próbowałam to napisać, że korzysta z nieznanego słownika, ale mi tu nie pasowało, więc tak zostawiłam, bo współgrało.)

  • S.2.w.3. – ok.
  • S.2.w.4. – co miała na swym języku?? Kolokwializm, nieładne to jest po prostu (efekt pogarsza niedobry rym, dwa błędy się nakładają, argh!). No i niechcący wychodzi komiczna makabreska – mamy surrealistyczną postać, jakieś czułki jej latają wokół ust, ma zdeformowane kończyny, jakieś łuski(?), wory(?) na oczach, a autorka pyta się co ona ma na języku? ( Fraza jest przemyślana, ma czułki, bo jest uzależniona od zapachów, uwielbia czuć zapach, wyczuje go na koszuli, na włosach, na wszystkim. Ona ma bardzo dobry węch, jest podejrzliwa, dłonie potrafią głaskać, ale i kłuć, jeśli jesteś miły to głaszcze, ale jeśli nie, to potrafi kłuć, to kwestia jej psychiki, zależy, co sobie uroi w głowie, widzi to, czego nie widać, ma oczy zasłonięte, gdy kocha na ślepo, ale kiedy jest zazdrosna to widzi to, czego nie ma, wmawia sobie wtedy różne rzeczy. Ona zauważy wszystko nawet twoje myśli, choć ich nie widać. Na języku ma te niepotrzebne słowa, które wypchnęła ze złości, ale je próbuje schować, udając, że ich nie wypowiedziała.) Nieprzemyślana fraza, niedopracowany wers, rym na siłę wsadzony i co się dzieje! Kiedy się pisze wiersz, trzeba sobie wyobrazić jak najwięcej możliwych interpretacji oraz skojarzeń i poprzez odpowiedni dobór słów wykluczyć wszystkie, które są niepożądane. ( Chciałam to zminimalizować, chciałam napisać krótki wiersz o sobie.)

 

  • S.3.w.1. – ok.
  • S.3.w.2. – ale dlaczego? Po co jej te odpowiedzi? Nic o nich wcześniej nie było, a w dodatku do tej pory była w relacji z nami. Napisz, że znika nam, by szukać odpowiedzi, że tracimy ją z oczu(?), na zawsze(?), co jakiś czas(?). ( Ona taka jest, wszystko chce wiedzieć, wszystko rozkłada na czynniki pierwsze, goni za wiedzą, nawet jeśli się dowie to i tak dalej za nią goni, bo szuka dalej, chce stworzyć coś więcej niż jest już stworzone.)
  • S.3.w.3. – Gdy znajdzie?… wciąż nie wie
  • S.3.w.4. – albo nie chce w nie wierzyć – to nie wie bez dopełnienia z następującym potem wierzyć w nie, gdzie nie odnosi się do dopełnienia z poprzedniego zdania, jest niezręczne po prostu. Nie jest niepoprawne, jak myślałem początkowo, ale nie jest też dobre. Nie mówiąc o tym, że czytelnik chciałby wiedzieć, co to za odpowiedzi (o czym już była mowa). ( Odpowiedzi do wszystkich nurtujących ją pytań, które przewijają się w jej życiu, dosłownie o wszystkim.)

 

  • S.4.w.1. – ok. + drugi konkret (choć miło by było wiedzieć, co to za podłoże.) (W twardym podłożu robi dziury stojąc, bo nawet, jeśli coś wydaje się dość twardo zbudowane, bezpieczne, jej skomplikowana natura z tej swojej niepewności, potrafi narobić w tym dziur, zepsuć wszystko niepotrzebnie, jest przecież nawet takie powiedzenie: „Robisz dziurę w całym”, dlaczego? Jak myślisz?)
  • S.4.w.2. – ok. + trzeci konkret (z tym że rytm wersu pasuje raczej do chodzenia niż do stania, do takich mocnych kroków, ale to już niuanse).( to są jej myśli to one ciągle gonią dlatego jest w takiej pozycji)
  • S.4.w.3. – ok. + czwarty konkret (ale chcielibyśmy wiedzieć, dlaczego nic nie widać, dlaczego ktoś(?) zgasił światło, dlaczego nie ma tu słońca, a może jest go właśnie za dużo…).(To już tłumaczyłam wyżej, widzi zbyt wiele, przez domysły, obojętnie czy będzie jasno czy ciemno ona i tak zobaczy to, co chce, to właśnie natura kobiety, rozmawiasz z inną piękną kobietą, swoją znajomą, a ona już widzi, czuje, dopisuje, że ona ci się podoba i być może zostawisz ją dla innej.)
  • S.4.w.4. – no i wreszcie coś wartościowego w tym wierszu! Coś nieoczywistego, coś kreatywnego, coś nowego. Moja diagnoza – na bazie tego wersu stworzyć na nowo cały wiersz, skupiając się na jakiejś oryginalnej myśli a nie tylko na mętnym opisie.

 

  • S.5.w.1. – już to wiemy z tytułu, po co powtarzać?
  • S.5.w.2. – dlaczego akurat wyboista? To nic nie wnosi. (To tłumaczyłam wyżej.)
  • S.5.w.3. – to też już wiemy z pierwszej strofy (zakładając że nie rozumiemy jej tam, bo nie potrafimy, a nie dlatego, że nie próbujemy).  ( Nie potraficie zrozumieć, bo ona sama czasem siebie nie rozumie…)
  • S.5.w.4. – ale dlaczego nas ściska? I w jakim sensie? Ten wers na koniec mógłby być, ale nie ma żadnego do niego przygotowania. Może zmroziła nam serce, a teraz je ściska, stara się ratować? A może ściska nas za serce, bo…? To stwierdzenie powinno być dopełnieniem czegoś, co zaczęło się w poprzednich strofach. ( Bo ją kochamy, niepokoi nas, ale też nas rozpala, jej natura nas krępuje, boimy się jej, ale chcemy do niej.)

 

Ogólnie jestem dla tego wiersza w tej formie na nie. Tak jak napisałem, można z niego wycisnąć coś dobrego, stworzyć na nowo inny, bardziej obrazowy, mniej oczywisty, bardziej dramatyczny, ciekawy przede wszystkim, bo na razie jest nudny i nic niewnoszący. Skup się na jednym obrazie i zbuduj z niego metaforę, niech ta krata będzie w rozpaczy zdartą z tego pokoju tapetą, niech ta Natura ma jakąś przeszłość, niech jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania, niech coś się dzieje!

O!

Autor recenzji „spsh”

Wielkie podziękowania dla tego autora!

 

kontakt:

minawetp@wp.pl


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 28 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  3 184 994  

O moim bloogu

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem...

więcej...

Zbyt dużo, by pisać! :-) Zbyt mało, by dokładnie określić ;-) Choć jedno Wam powiem. Moje artykuły, prace, szkice, projekty, filmiki powstają pod wpływem różnych myśli i są kolejnym doświadczeniem mojego życia. Wszystkie są pewnym przekazem mnie samej, albo powstały by po prostu istnieć! Do wpisów serdecznie zapraszam.

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 3184994

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

...TWÓRCZE OPOWIADANIA

...ZBIORY TWORÓW MOJEGO AUTORSTWA

AUDIOBOOKI MINA WETP

BLOG KONKURS

BLOG ROKU 2012

FILMY PRODUKCJI MINA WETP

Korzystam

MOJE WIERSZE NA MP3

NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY

NOWE ARTYKUŁY

Odwiedzane

POMOC INNYM

Powiązane bloogi

ULUBIONE ARTYKUŁY INNYCH

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:


Darmowe fotoblogi